sobota, 30 czerwca 2012

Debiut reżyserski Angeliny Jolie - lipiec VOD na Cineman.pl

Kino Internetowe Cineman.pl w lipcu udostępnia reżyserski debiut Angeliny Jolie "Kraina miodu i krwi". Premierę w serwisie będzie miał również kryminał "Człowiek na krawędzi", "Brudny glina" oraz "Gang story".W lipcu 2012 roku premierowo na Cineman.pl dostępny będzie melodramat wojenny "Kraina miodu i krwi". Film, będący debiutem reżyserskim Angeliny Jolie, opowiada historię miłości dwojga ludzi, których rozdzieliła wojna. Akcja dramatu rozgrywa się podczas krwawego konfliktu w Bośni na początku lat 90. ubiegłego wieku. Kolejna propozycja to "Człowiek na krawędzi" - emocjonujący thriller, którego akcja rozgrywa się na 21. piętrze nowojorskiego drapacza chmur. W roli głównej Sam Worthington, gwiazda "Avatara" i "Starcia Tytanów". Towarzyszą mu Elizabeth Banks, kilkukrotnie nominowany do Oscara Ed Harris oraz Kyra Sedgwick, znana z roli podkomisarz Brendy Johnson.

Kolejna premiera to kryminał "Brudny glina", który nawiązuje do tzw. skandalu Rampart - afery korupcyjnej, która wstrząsnęła wydziałem policji Los Angeles w latach 90. XX wieku. W obsadzie znaleźli się Woody Harrelson, a także Sigourney Weaver i Steve Buscemi.

Cineman.pl poleca również "Gang story" -film gangsterski reżysera "36". Scenariusz oparty został na autobiografii Edmonda Vidala, byłego członka gangu Les Lyonnais, który w latach 70. wsławił się wieloma spektakularnymi napadami. W rolach głównych wystąpiły gwiazdy francuskiego kina: Tcheky Karyo i Gerard Lanvin ("Gusta i guściki").

Biblioteka Cineman.pl zostanie od lipca powiększona również o nowe pozycje katalogowe: wielokrotnie nagradzany dramat "Lantana", "Ale jazda!" - komedia scenarzysty "Powrotu do przyszłości", "Dzikie plemię" z Donaldem Sutherlandem, nominowany do Oscara dramat kostiumowy "Afera naszyjnikowa" oraz thriller "Milczenie" z Andym Garcią.

Nowy program partnerski w Dotpay

Dotpay, dostawca rozwiązań z zakresu płatności internetowych, wprowadza nowy Program Partnerski. Jego wdrażaniu towarzyszy promocyjna oferta przeznaczona dla partnerów oraz klientów końcowych.Nowy Program Partnerski ma na celu polepszenie obsługi partnerów poprzez zapewnienie dedykowanych i nowoczesnych narzędzi. Dla ułatwienia działań marketingowych w witrynie Dotpay został uruchomiony dedykowany system dla partnerów, która jest centrum informacji i wsparcia marketingowo-rozliczeniowego. W związku z dynamicznym wzrostem klientów zainteresowanych współpracą w takim modelu osiągnęliśmy poziom, w którym niezbędne staje się wprowadzenie nowoczesnych i zaawansowanych technicznie rozwiązań oraz przystosowanie ich do dynamicznie rosnącej ilości partnerów i umacniającej się pozycji na rynku rozliczania transakcji płatniczych w sieci Internet- tłumaczy decyzję Andrzej Poniński, Prezes Zarządu Dotpay S.A.

Wdrożenie systemu prowadzi Playlink, który oferuje innowacyjną platformą B2B dla podmiotów chcących stworzyć swój program partnerski, bez konieczności zaangażowania technicznego. Playlink istnieje od 2009 roku i od początku swojej działalności zajmuje się projektowaniem i wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań on-line. Jego rozwiązania zostały wdrożone z sukcesem i funkcjonują w wielu instytucjach m.in. Radiu Zet, Gadu-Gadu, Big Point.

Również na mocy porozumienia z Playlink, Dotpay udostępni swoim klientom produkty Playlink na preferencyjnych warunkach. Stanowić to będzie kolejną wartość dodaną z zakresu e-commerce dla klientów Dotpay.

Nokaut.pl inwestuje w mobilny rynek - nowa strona dla komórek

Grupa Nokaut realizuje zapowiedzianą strategię inwestycji w rynek mobile. Poszerza katalog swych usług i produktów dedykowanych urządzeniom mobilnym o nową stronę i zapowiada dalsze inwestycje w tym segmencie.Porównywarka Nokaut.pl zaprezentowała swoją nową stronę mobilną - m.nokaut.pl. Witryna automatycznie dopasowuje się do urządzeń, na których jest przeglądana, dzięki czemu użytkownicy mogą korzystać ze stron na niemal równym poziomie wygody, niezależnie od rodzaju urządzenia na którym pracują. Czy rok 2012 będzie zapowiadanym od dawna rokiem mobilnej rewolucji? To jedno z częściej zadawanych pytań w branży e-commerce. Pewnym jest, że aspirując do pozycji lidera rynku, na nadejście tej chwili trzeba być przygotowanym, dlatego konsekwentnie realizujemy strategię inwestycji w segmencie mobilnym. O momencie spodziewanej ekspansji zadecydują użytkownicy, natomiast naszym zadaniem jest zapewnienie im możliwości korzystania z dobrodziejstw rynku e-commerce, niezależnie od tego gdzie się znajdują i z jakich urządzeń korzystają, już teraz- tłumaczy Fabian Adaszewski, PR Manager Grupy Nokaut SA, właściciela porównywarki Nokaut.pl

Grupa Nokaut.pl notuje wysokie wzrosty w segmencie mobile. Aktualnie liczba odwiedzin wersji mobilnej porównywarki jest o 306% większa niż rok wcześniej czyniąc segment mobile najdynamiczniej rozwijającą się częścią Grupy Nokaut. Wpisująca się w ten trend nowa strona mobilna porównywarki Nokaut.pl prezentuje się świetnie na każdym urządzeniu mobilnym: smartfonie, tablecie oraz netbooku.

W nowej wersji m.nokaut.pl położyliśmy ogromny nacisk na działanie wyszukiwarki i łatwość korzystania z witryny. Do dyspozycji użytkownika jest wiele opcji wyszukiwania, oprócz standardowego wyszukiwania po nazwie, również bardziej precyzyjne - po kodach EAN oraz ISBN. Do mobile przenieśliśmy część standardowych funkcji porównywarki, ale docelowo będziemy przenosić kolejne. Dzięki nowemu podejściu do projektowania, strona zaprezentuje się świetnie na każdym mobilnym ekranie- mówi Tomasz Maj, E-commerce Director Grupy Nokaut

Jak podkreśla Maj, projektantom udało się zwiększyć prędkość ładowania strony, co ma realne przełożenie na wygodę jej użytkowania. Witryna korzysta z geolokalizacji, dzięki czemu użytkownik ma możliwość nie tylko wyszukania interesujących ofert, lecz również znalezienia sklepów stacjonarnych oferujących te produkty w wybranej okolicy lub domyślnie tej, w której aktualnie się znajduje. Z nowej strony mogą wygodnie korzystać użytkownicy telefonów komórkowych wyposażonych tak w klawiaturę, jak i telefonów dotykowych. Strona wygląda inaczej w zależności od szerokości i wysokości ekranu. Jest elastyczna, adaptuje się do wielkości ekranu urządzenia lub przeglądarki umożliwiając tym samym pokazywanie treści w ten sposób, by zwiększyć czytelność przekazywanych informacji.

Automatyczne transakcje walutowe - wygoda dla spłacających kredyty

Nowe rozwiązanie wprowadzone przez Internetowykantor.pl przyda się wszystkim spłacającym kredyty walutowe. Rozbudowa serwisu o funkcję auto-zatwierdzania pozwala na skrócenie czasu transakcji i brak konieczności każdorazowego akceptowania kursu waluty.Duża konkurencja na rynku wymiany walut stymuluje rozwój oferty i listy korzyści dla klientów. Rośnie dystans pomiędzy kantorami internetowymi a tradycyjnymi. Lista korzyści przemawiająca za wymianą walut online została właśnie poszerzona o automatyczne transakcje walutowe. Teraz oprócz wygody dokonywania transakcji z dowolnego miejsca z dostępem do Internetu i bezpieczeństwa wymiany walut usprawnieniu uległ sam proces obsługi.

W portalu Internetowykantor.pl, pojawiła się nowa usługa, która dodatkowo zmniejsza ilość działań jakie ma do wykonania klient podczas transakcji. Teraz każdy użytkownik portalu ma możliwość sprzedać bądź kupić walutę bez dodatkowego potwierdzania operacji w panelu klienta. Wielu z naszych klientów, to osoby spłacające kredyty walutowe. Wprowadzona funkcjonalność pozawala im na pełną automatyzację spłaty miesięcznej raty. Oprócz oczywistych zysków finansowych mogą teraz oszczędzać swój czas- mówi Michał Czekalski, współwłaściciel Internetowykantor.pl.

System automatycznie po otrzymaniu pieniędzy przelanych przez klienta przewalutowuje środki po kursie bieżącym. Po tej operacji pieniądze są przesyłane na rachunek wskazany przez klienta. Kantor umożliwia automatyczną wymianę całej przelanej kwoty lub dokładne określenie jaką ilość waluty należy zakupić. Pozostałe po transakcji środki są automatycznie zwracane na konto złotówkowe klienta.

To doskonałe rozwiązanie dla m.in. dla osób regularnie kupujących walutę, np. posiadaczy kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich czy euro. W połączeniu ze zleceniami stałymi przelewów jedynym naszym zmartwieniem staje się zapewnienie odpowiedniej ilości środków na rachunku prowadzonym w polskich złotych. Korzystający z Internetowykantor.pl mają nadal możliwość samodzielnej decyzji o momencie wymiany waluty. Osoby, które chcą wybrać kurs waluty mogą to zrobić poprzez zalogowanie się do systemu transakcyjnego.

Spokojnie, to tylko test!

Facebook ciągle coś zmienia. Mówili o tym na naszych łamach w ostatnich dniach specjaliści. Komentowali oni między innymi wprowadzenie przez portal funkcji "Wyszukaj znajomych w pobliżu". Dziś okazało się, że ta opcja nie będzie dłużej dostępna.Facebook wprowadził nową opcję wczoraj. Dziś się z niej wycofał. Okazało się, że pojawiły się problemy z prawami autorskimi, a od rzecznika Facebooka dowiedzieliśmy się, iż udostępnienie nowej funkcjonalności nie było w ogóle jej premierą. To nie była premiera. To były testy. Testujemy wiele nowych funkcji i część z nich staje się publiczna, wchodzi na rynek, ale duża część nie. To był tylko test. Na ten moment nie mamy w tej sprawie nic do dodania- oświadczył rzecznik portalu.

Media spekulują jednak, że w sprawie chodzi o konflikt z firmą Friendthem, która zgłosiła roszczenia względem praw autorskich do funkcjonalności "Find Friends Nearby". Szef firmy produkującej aplikacje GPS dla smartfonów oświadczył, iż jeden z programistów Facebooka zwyczajnie ukradł jego pomysł, którym podzielił się z nim podczas spotkania. Groźba wystąpienia na drogę sądową musiała zrobić wrażenie na szefostwie koncernu z Palo Alto. Ciekawe tylko, jak jest naprawdę - czy nowy produkt wycofano z powodu roszczeń co do praw autorskich, czy też były to naprawdę tylko testy. A jeśli były to testy, to jak wypadła nowa opcja? Dowiemy się tego zapewne wkrótce - wystarczy śledzić rozwój wydarzeń i sprawdzać, czy "Wyszukaj znajomych w pobliżu" znów jest dostępna w naszych Facebookowych aplikacjach.

Polski e-commerce rośnie najszybciej w Europie (raport)

2,5 miliona transakcji na rynku handlu elektronicznego, przy trzycyfrowym wzroście sprzedaży, to wyniki z ostatnich 12 miesięcy. Największe udziały w nich miał sektor telekomunikacyjny, serwisy zakupów grupowych oraz sprzedawcy biletów lotniczych - wynika z raportu Zanox.Analiza zanox pokazuje preferencje zakupowe Polaków z ostatnich 12 miesięcy. Wynika z niej, że najwięcej transakcji generował sektor telekomunikacyjny - 260 tysięcy transakcji, a szczyt przypadał na okres od listopada 2011 do lutego 2012. Dużym zainteresowaniem cieszyły się zakupy grupowe z 250 tysiącami transakcjami. Największy wolumen obrotów wygenerowała natomiast sprzedaż biletów lotniczych, których zakupiono 200 tysięcy, z największą liczbą transakcji w styczniu bieżącego roku. Z opracowania wynika także, że reklama w modelu "płać za efekt" sprawdza się z powodzeniem przy sprzedaży kredytów gotówkowych i hipotecznych. Znalazło to potwierdzenie w podpisaniu ponad 10 tysięcy umów kredytowych. Zainteresowanie marketingiem afiliacyjnym rośnie w bardzo szybkim tempie. Z podsumowania ostatnich 12 miesięcy działalności nowego biura zanox wynika, że liczba wygenerowanych transakcji w Polsce rosła w trzycyfrowym tempie, w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. To ważny sygnał dla branży reklamowej oraz klientów, którzy do tej pory z pewną rezerwą podchodzili do marketingu wydajnościowego. Teraz mamy twarde dane udowadniające, że również w Polsce to rozwiązanie się sprawdza i przynosi realne zyski dla reklamodawców- mówi Jakub Maj, dyrektor regionalny na Europę Centralną i Wschodnią w zanox. Europejski lider marketingu wydajnościowego zwraca również uwagę na rosnące zainteresowanie tą formą reklamy wśród wydawców, którzy coraz chętniej publikują ją w swoich serwisach.

Zanox przedstawiając swoje wyniki, zwrócił również uwagę na to, kiedy Polacy najczęściej kupują w sieci. Z przedstawionych danych wynika, że najwięcej transakcji dokonywanych jest od poniedziałku do środy, później ta liczba spada, by z ponownie wzrosnąć w niedzielę.

Czołowe marki stawiają na efekty
W ostatnich 12 miesiącach zanox rozpoczął współpracę z czołowymi firmami i markami z różnych branż. Do programów firmy dołączyły przedsiębiorstwa z sektora telekomunikacyjnego, m.in.: Orange oraz jego marka Neostrada, a także UPC i Netia. Swoje reklamy powierzyły także serwisy e-commerce, takie jak: Groupon, ASOS, Gruper, Douglas, Limango czy nowe na polskim rynku Sarenza, Enamora. Do sieci zanox dołączyli również klienci z branży finansów i ubezpieczeń: AXA, CitiBank, Expander, Santander, Getin, Raiffeisen i BGŻ.

Jak będzie wyglądał e-commerce w drugiej połowie 2012?
Mimo zastoju w branży reklamowej, marketing efektywnościowy przeżywa rozkwit.


- Polska jest najszybciej rozwijającym się rynkiem zanox w Europie od 2 lat. Obecna skala napawa ogromnym optymizmem - reklama afiliacyjna dla wielu naszych partnerów jest głównym kanałem pozyskiwania klientów i generowania sprzedaży w internecie. Ten stan nie powinien ulec zmianie w ciągu następnych 6 miesięcy- mówi Jakub Maj z zanox.

Już 10,5 mln Polaków korzysta z bankowości internetowej

Na koniec pierwszego kwartału 2012 roku z bankowości internetowej aktywnie korzystało ponad 10,5 milionów Polaków. Dostęp do swojego banku przez Internet ma już ponad 18,5 milionów klientów - wynika z siódmej edycji raportu netB@nk.Na koniec I kwartału 2012 roku liczba klientów indywidualnych posiadających dostęp do bankowości internetowej wyniosła ponad 18,5 miliona osób. To o blisko 2 miliony więcej niż 12 miesięcy wcześniej (wzrost o 12%). Liczba klientów indywidualnych, którzy aktywnie korzystają z bankowości internetowej dynamicznie wzrasta od kilku lat. W I kwartale podtrzymany został trend wzrostowy, grupa aktywnych użytkowników powiększyła się o 400 tysięcy osób i osiągnęła 10,5 miliona. Zaufanie klientów do bankowości internetowej rośnie coraz szybciej. Polski sektor bankowy pokazuje, że mimo zawirowań na międzynarodowych rynkach finansowych, można dynamicznie rosnąć. Co ważne, mimo trudnych czasów, banki inwestują w rozwój bankowości internetowej coraz większe środki, stale rozwijając platformy i systemy internetowe. Patrząc z perspektywy kilku lat można mówić o rewolucji. Jeszcze 2-3 lata temu platformy e-bankingu były prostymi aplikacjami umożliwiającymi wykonywanie podstawowych usług. Dziś możemy założyć konto nie tyle nie wychodząc z domu, co wyjmując telefon komórkowy z kieszeni. Mobilnie możliwe jest wykonanie praktycznie wszystkich możliwych operacji. Co więcej systemy są już tak rozwinięte, że analizują nasze działania i podpowiadają optymalne rozwiązania finansowe- mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, Prezes Związku Banków Polskich. Optymistyczne dane dotyczą również przedsiębiorstw. Zaprezentowane w raporcie statystyki wskazują na znaczące wzrosty liczby klientów z sektora MSP i wzrost ich aktywności. W skali ostatnich 12 miesięcy grupa użytkowników z dostępem do bankowości internetowej oraz grupa aktywnych klientów powiększyły się o około 8-9% .

Miniony kwartał roku był kolejnym, już dziewiątym z kolei, okresem spadku liczby kart kredytowych. Na koniec marca bieżącego roku było ich 6,8 miliona. Należy to jednak uznać, za dobry znak, a nie pogorszenie nastrojów na rynku. Banki nadal rewidują więc swoje portfele i analizują możliwości finansowe klientów. Od szczytu osiągniętego na koniec IV kwartału 2009 roku, liczba kart zmniejszyła się już o ponad 4 miliony sztuk. W przypadku kart debetowych zaobserwować można stały, aczkolwiek niezbyt dynamiczny wzrost ich liczby. Na koniec I kwartału 2012 roku było ich ponad 25 milionów sztuk.

Tradycyjnie w I kwartale roku nieznacznie spadła liczba transakcji zarówno kartami debetowymi jak i kredytowymi. Porównując jednak do danych sprzed 12 miesięcy, w obu kategoriach odnotowano wyraźne wzrosty, w przypadku kart debetowych o ponad 15%, a kredytowych ponad 7%. W I kwartale minimalnie spadały średnie kwoty pojedynczych transakcji oraz miesięczne obroty na kartach. Nie jest to jednak negatywne zjawisko. Pokazuje, że klienci coraz częściej korzystają z kart przy zakupach na mniejsze kwoty. Spadek ogólnych obrotów jest typowo sezonowym zjawiskiem notowanym co roku w pierwszych miesiącach.

Zanim to nastąpi można spodziewać innych ułatwień. Przykładem może być rosnąca liczba urządzeń i placówek bankowych, w których można korzystać z biometrycznego potwierdzania tożsamości. Zaoszczędza to czas klientów oraz eliminuje konieczność zapamiętywania kodów PIN. W tej chwili w Polsce funkcjonuje już 140 bankomatów biometrycznych.

Tuba.FM w nowej odsłonie. Także w TV i na urządzeniach z Windows

Nowa odsłona strony internetowej oraz aplikacje Tuba.FM na smartfony Nokia Lumia z systemem Windows Phone i na urządzenia z systemem Windows 8 - to nowości platformy muzycznej Tuba.FM.Internetowy portal muzyczny Tuba.FM zyskał odmienioną, lekką szatę graficzną i nowe funkcjonalności, m.in. Player umożliwiający równoczesne słuchanie muzyki i przeglądanie lub przeszukiwanie serwisu, łatwy dostęp do Ulubionych i Moich stacji, strony dedykowane artystom, na których można uruchomić radio grające ich utwory, czy nowy repertuar kanałów najważniejszych gatunków muzycznych. Użytkownicy mają możliwość dodawania komentarzy po zalogowaniu kontem Facebook. Na stronie pojawiło się też nowe hasło serwisu: "tuba.FM - Słuchaj tego co lubisz!". Głównym celem wprowadzonych zmian było poprawienie ergonomii serwisu i lepsza ekspozycja stale rosnących zasobów muzycznych Tuby. Szatę graficzną serwisu przygotowała agencja leniva studio, a wdrożenie technologiczne przeprowadził dział techniczny Grupy Radiowej Agory. Tuba.FM uruchomiła też aplikację na smartfony Nokia Lumia z systemem Windows Phone. Dzięki aplikacji użytkownicy smartfonów Nokia Lumia mogą słuchać w swoich telefonach stacji znanych z eteru - Radia Złote Przeboje, TOK FM i Roxy, a także kilkudziesięciu najlepszych stacji gatunkowych typu Rock, Pop, Dance, Hip-Hop, Polskie Przeboje, Best of '70, '80 i '90, kilkuset kanałów grających wyłącznie przeboje najpopularniejszych artystów oraz tysięcy stacji radiowych z muzyką wybraną przez internautów. Po zalogowaniu do swojego profilu na tuba.FM użytkownicy aplikacji mogą słuchać w smartfonach kanałów oznaczonych jako Ulubione i własnych kanałów utworzonych w serwisie; mogą też stworzyć własne radio na bazie preferencji muzycznych zawartych w swoim profilu na Facebooku. Tuba.FM na telefony Nokia Lumia (modele 610, 710, 800 i 900) to aplikacja w pełni wykorzystująca możliwości nowego interfejsu w stylu Metro UI. Jest darmowa i dostępna do pobrania na platformie Windows Phone Marketplace. Aplikacja została przygotowana przez Grupę Radiową Agora we współpracy z Nokia Polska i wyprodukowana przez firmę Psiloc. Grupa Radiowa Agory planuje też utworzenie aplikacji tuba.FM na komputery i tablety z systemem Windows 8, którego premiera zapowiadana jest przez firmę Microsoft na jesień tego roku. Będzie to aplikacja w pełni zgodna z nowoczesnym systemem i interfejsem Windows 8, oferująca jego użytkownikom praktycznie nieograniczony dostęp do polskich i zagranicznych treści muzycznych dostępnych w tuba.FM.

Ostatnio Grupa Radiowa Agory udostępniła aplikację Tuba.TV dostępną w telewizorach Samsung Smart TV. To pierwsza w Polsce muzyczna aplikacja telewizyjna, która dobiera teledyski do gustu widza - dzięki niej w telewizorach i odtwarzaczach Blu-ray firmy Samsung można oglądać dziesiątki kanałów z najpopularniejszymi stylami muzycznymi oraz stworzyć własną telewizję muzyczną z ulubionymi teledyskami, również w jakości HD. Baza aplikacji to obecnie tysiące klipów, których będzie przybywać. Aplikacja tuba.TV dostępna jest dla wszystkich urządzeń Samsung z platformami internetowymi z 2010, 2011 i 2012 roku, czyli serii C, D i E. Autorzy aplikacji zapowiadają też jej udostępnienie na stronie www.tuba.tv.

Zagrożenia na Facebooku - Uważaj, co lubisz!

Wykorzystywanie kont użytkowników Facebooka do propagowania szkodliwego oprogramowania nie jest nowością. Także zachęcanie do polubienia najdziwniejszych witryn tylko po to, by po zebraniu odpowiedniej liczby fanów sprzedać ich na portalu aukcyjnym - nie jest niczym nowym (strony takie zwane są "farmami fanów"). Mimo tego wciąż wielu użytkowników pada ofiarą tych samych cyberprzestępczych praktyk.

Dowodem na to może być wykryty niedawno wirus, który rozprzestrzeniał się przez czat komunikatora Skype, Facebooka oraz komunikator MSN. Wirus ten po zainfekowaniu komputera korzystał z list znajomych w celu dalszego rozprzestrzeniania się. Do nieświadomych zagrożenia znajomych rozsyłany był link mający prowadzić do ciekawego filmu np. na YouTube. W rzeczywistości na dysk pobierane było szkodliwe oprogramowanie z ikoną pliku graficznego.

Ostatnio byliśmy świadkami kolejnej fali ataków na użytkowników Facebooka i dlatego warto przypomnieć sobie kilka zasad bezpieczeństwa na portalach społecznościowych. Tłumaczy i radzi Maciej Ziarek, ekspert z Kaspersky Lab Polska.

Jak uniknąć infekcji komputera oraz instalacji niebezpiecznych aplikacji na facebookowym profilu?

1. Nie otwieraj załączników i nie klikaj odnośników zawartych w wiadomościach od nieznanych nadawców.
2. Zachowaj ostrożność, jeżeli osoby, z którymi nie masz częstego kontaktu, wysyłają dużą liczbę wiadomości w krótkich odstępach czasu. Nagłe zwiększenie aktywności tych osób może być oznaką zainfekowania ich profili.
3. Zablokuj aplikacje, z których nie korzystasz, i nie instaluj programów, które oferują funkcjonalność sprzeczną z regulaminem Facebooka np. "Zobacz kto ostatnio oglądał Twój profil".
4. Twoje konto nie powinno być dostępne dla osób trzecich. Zmień ustawienia prywatności i udostępnij swoje informacje wyłącznie znajomym.
5. Przestępcy najczęściej nakłaniają do kliknięcia linku, obiecując niezwykłe zdjęcia lub sensacyjne filmy. Bądź ostrożny przy przeglądaniu i nie uruchamiaj wszystkiego, co znajdziesz na Facebooku, nawet jeżeli znajduje się to na Tablicy znajomego.
6. Jeżeli po kliknięciu podejrzanego łącza zostaniesz przeniesiony na inną witrynę lub poproszony o polubienie filmu/zdjęcia, natychmiast opuść stronę i sprawdź, czy ustawienia Twojego konta na Facebooku nie zostały zmienione.

Czy legalne jest organizowanie konkursów, gdzie jedynym warunkiem otrzymania nagrody jest polubienie strony?

Nie. Jak grzyby po deszczu wyrastają strony oferujące losowanie atrakcyjnych nagród w zamian za polubienie strony i udostępnienie informacji o konkursie lub wybranego zdjęcia na swoim profilu. Jest to działanie niezgodne z regulaminem Facebooka i w miażdżącej ilości przypadków ma służyć pozyskaniu fanów w celu sprzedania ich, na przykład na portalu aukcyjnym. Zyski z tej branży są niemałe, jednak żywotność takich witryn jest bardzo krótka. Administratorzy Facebooka szybko reagują na zgłoszenia nadużyć. Dla użytkownika skutkiem polubienia witryny tego typu może być pojawienie się spamu na jego profilu.

A co zrobić, gdy już kliknęliśmy niebezpieczny link i konto na Facebooku zostało wykorzystane przez cyberprzestępców do propagowania szkodliwego oprogramowania?
1. Usuń szkodliwą aplikację ze swojego profilu. Upewnij się, że jej aktywność została całkowicie zablokowana.
2. Usuń ze swojej Tablicy wszystkie wpisy, zdjęcia i filmy, które zostały dodane przy pomocy szkodliwej aplikacji.
3. Poinformuj swoich znajomych, że w ostatnim czasie mogli otrzymać z Twojego konta wiadomości zawierające załączniki lub odsyłacze, które potencjalnie są niebezpieczne, i przekaż im te porady, aby mogli skontrolować swoje profile.
4. Przeskanuj dysk twardy uaktualnionym programem antywirusowym.

Zagrożenia na Facebooku pojawiają się już od dawna i nic nie wskazuje na to, by miało to się zmienić. Facebook jest dla cyberprzestępców platformą zapewniającą szybki oraz łatwy zysk, a ciekawość i niefrasobliwość wielu użytkowników portali społecznościowych czyni ten nielegalny proceder jeszcze łatwiejszym. Nie klikajmy wszystkiego, co widzimy i zastanawiajmy się dwa razy, zanim dodamy nową aplikację o 'przełomowej' funkcjonalności do swojego profilu, a korzystanie z Facebooka nie będzie wiązało się z ryzykiem infekcji komputera- tłumaczy Maciej Ziarek, ekspert z Kaspersky Lab Polska

Znak it! rozpoczyna współpracę z Wprost

Znak it! (www.znakit.com), platforma do zarządzania płatnym dostępem do treści i usług w Internecie, nawiązał współpracę z tygodnikiem WPROST.Współpraca obejmuje wdrożenie systemu płatności za dostęp do wybranych artykułów z tygodnika WPROST publikowanych w serwisie Wprost.pl. W dalszej kolejności system Znak it! ma obsługiwać również pozostałe tytuły Platformy Mediowej Point Group. Umowa z Wprost jest dla nas szczególnie ważna. To pierwsza umowa, którą podpisujemy z dużym wydawcą w Polsce. Jednocześnie, nie jesteśmy jedynym operatorem płatności w serwisie Wprost.pl. Jest to dowód zaufania ze strony Wprost, ale także dla nas - wyzwanie. Wierzymy jednak, że czytelnicy szybko odkryją zalety Znak it! i będą korzystać właśnie z naszych usług- mówi Grzegorz Gołębiewski, twórca Znak it! Podkreśla, że przewaga konkurencyjna Znak it! polega m.in. na tym, że zapewnia on korzyści zarówno
dla wydawców i reklamodawców, jak i dla czytelników.

W Znak it! wydawcy mają do wyboru kilka narzędzi monetyzowania swoich usług. W zależności od rodzaju publikowanych materiałów, ich oglądalności oraz profilu czytelników, mogą pobierać opłaty za dostęp czasowy lub jednorazowo - do całej publikacji, jej części lub pojedynczych treści. Znak it! umożliwia również sprzedaż wybranych treści na zasadzie tzw. "fremium" czyli z darmowym wstępem, oraz dobrowolnej lub sugerowanej donacji.

Z naszych doświadczeń wynika, że osoby młodsze preferują możliwość kupowania "na żądanie" pojedynczych artykułów, plików wideo lub audio zamiast drogich abonamentów. Różnorodność i dopasowanie płatności do profilu odbiorców pozwala na zwiększenie obrotów nawet kilkunastokrotnie- mówi Gołębiewski.

Także internauci - użytkownicy Znak it! mają wybór. Mogą korzystać z systemu jak z elektronicznego portfela, tzn. wykupić wirtualne kredyty (Znaki), a następnie płacić nimi za dostęp do treści on-line w czasie rzeczywistym, bez wielokrotnego podawania danych personalnych lub bankowych i bez konieczności pamiętania specjalnych kodów PIN lub haseł. Ale mogą też "zarobić" na dostęp do treści w zamian za działanie na rzecz sponsora/reklamodawcy, np. poprzez obejrzenie reklamy, odpowiedź na ankietę lub podanie adresu e-mail. W tym przypadku użytkownik nie musi się nawet rejestrować w systemie.

Reklamodawcy, ale też firmy marketingowe badające rynek, mogą dzięki Znak it! lepiej dotrzeć do potencjalnych konsumentów, utrwalić wizerunek marki lub pozyskać dane.

Według Marcina Zduńczyka, Dyrektora ds. Publikacji Cyfrowych WPROST, współpraca ze Znak it! to szansa na pozyskanie nowych użytkowników płatnych treści.

To bardzo ciekawe rozwiązanie i wdrażamy je jako pierwsi w Polsce. System znaków pozwala na korzystanie z płatności przez osoby dotychczas niechętne pozostawianiu swoich danych w sieci- mówi Zduńczyk. Dodaje, że nowością jest możliwość "zarabiania" przez użytkowników. To może być ważny etap edukacyjny dla użytkowników. Dzięki temu czytelnik może nie wydawać bezpośrednio pieniędzy, ale jednocześnie uczy się, że dostęp do pewnych treści wiąże się z jakimś działaniem z jego strony - podaniem danych czy odpowiedzią na ankietę- mówi.

Platforma Znak it! została zbudowana w oparciu o doświadczenia wydawców i internautów w kilku krajach europejskich i w USA. Była też wielokrotnie nagradzana za innowacyjność. Otrzymała m.in. branżową nagrodę Florin przyznawaną przez European Payment Consultants Association za najlepsze rozwiązanie systemu płatności w sieci. Projekt Znak it! uzyskał dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Więcej informacji na www.znakit.com


Obchodzący w tym roku 30. urodziny tygodnik WPROST to jeden z wiodących ogólnopolskich tygodników społeczno-informacyjnych. Ukazuje się od 1982 r. Od 1995 r. wydawany jest również serwis Wprost.pl.


W serwisie można również odpłatnie przeczytać materiały z bieżącego numeru tygodnika. Do tej pory za dostęp do materiałów z tygodnika można było płacić kartą, SMS-em, a także za pomocą Sky Cash oraz mikropłatności Yetipay.

8 rad jak konstruować posty na Facebooku (infografika)

Posty to podstawowa forma komunikacji na Facebooku. Banalna i wydawać by się mogło ograniczona. Błąd! Konstruując dobry post musimy pamiętać o kilku/kilkunastu zasadniczych kwestiach.Fanpage musi mieć coś do powiedzenia. Pamiętajmy, że chcemy za pomocą wpisu poinformować o czymś fana - jeżeli nie możemy wpaść na pomysł treści, która będzie dla niego pożyteczna lub/i rozrywkowa, wtedy lepiej nie publikować nic. Komunikacja nie musi być do bólu regularna - z publikacją warto poczekać na wenę. Bawmy się zdaniami
Żeby przed każdą próbą skonstruowania wpisu nie odkrywać na nowo Ameryki, warto sięgnąć do ściągawki. W procesie twórczym pomóc może infografika "8 rad jak konstruować posty na Facebooku". Gdy już wiemy, o czym chcemy mówić, wtedy wystarczy wyjąć z szuflady wydrukowaną infografikę i wybrać jeden z dostępnych schematów. Oczywiście możliwości może być więcej - najbardziej liczy się nieszablonowe podejście.

Unikajmy błędów ortograficznych
Nawet najlepsza treść, podana w smakowitej formie, zostanie zasypana gradem negatywnych komentarzy. Wystarczy jeden błąd ortograficzny/interpunkcyjny.
To oczywiście tylko kilka, subiektywnie wybranych reguł - ich lista mogłaby być dużo dłuższa. Bez względu na złożoność procesu tworzenia, post powinien być zawsze maksymalnie prosty. Nie wiesz jak zadbać o prostotę? Postaraj się zawrzeć swoją myśl w jednym zdaniu.


Autor: Artur Małek, CluePr, social media

Internetowe zakupy na raty na Allegro

Aukcyjny serwis Allegro.pl oraz PayU wprowadzają nową metodę płatności - zakupy na raty. Jest to pierwsze w Polsce rozwiązanie umożliwiające zakupy ratalne całkowicie online - bez podpisywania umowy, potwierdzeń telefonicznych i zaświadczeń o dochodach.Allegro i PayU wyznaczają trendy w e-commerce, wprowadzając rozwiązania usprawniające proces zakupów i płatności w Internecie. Kolejną przełomową usługą są całkowicie internetowe raty. Na platformie handlowej Allegro można już kupić na raty przedmioty o wartości od 300 do 20 000 zł. Korzystając z rat można zapłacić za jeden produkt lub cały koszyk zakupów. Kredytobiorca sam decyduje, na ile miesięcznych rat rozłoży płatność (min. 3, maks. 36). Oprocentowanie pożyczki wyniesie 11% lub 14%, w zależności od wyboru wariantu - z ubezpieczeniem lub bez. Naszą intencją jest dostarczenie użytkownikom jak najszerszych i jednocześnie maksymalnie wygodnych i szybkich możliwości przyjmowania oraz dokonywania płatności, co przekłada się na wzrost liczby realizowanych transakcji. PayU od wielu lat obsługuje płatności internetowe na platformie handlowej Allegro, gwarantując bezpieczne i szybkie zakupy. Wspólnie systematycznie wprowadzamy nowe mechanizmy usprawniające e-zakupy. Tym razem, opierając się na bogatych doświadczeniach, jako pierwsi zdecydowaliśmy się uruchomić całkowicie internetowe płatności ratalne- mówi Przemysław Budkowski, Dyrektor Zarządzający Allegro.pl

Zaletą rat PayU jest to, że wszystkie formalności z nimi związane można załatwić online w kilka minut, bez potwierdzeń telefonicznych, wizyty kuriera z umową czy zaświadczeń z pracy o dochodach. Po zalogowaniu się do swojego konta na Allegro, każdy użytkownik otrzymuje informację o wielkości przyznanego mu kredytu, z którego może skorzystać podczas zakupów.

Aby skorzystać z rat PayU na Allegro, należy wybrać w formularzu zamówienia raty PayU jako formę płatności. Następnie kupujący zostaje przekierowany na stronę PayU, gdzie widzi podsumowanie transakcji i przechodzi do wniosku kredytowego online. Po wypełnieniu wniosku partner pożyczkowy - Alior Sync - sprawdza historię kredytową użytkownika w Biurze Informacji Kredytowej i podejmuje decyzję o przyznaniu kredytu. W celu weryfikacji danych kupujący potwierdza zaproponowane warunki, wykonując przelew zwrotny na kwotę 1 zł.

Raty na Allegro to pierwszy projekt realizowany przez PayU przy współpracy z Finanse Ratalne, która działa za pośrednictwem Alior Sync.

Wojewódzki i Figurski zatrzęśli internetem. Jakie komentarze internautów?

Nie bez echa w social mediach przeszło zdjęcie z anteny programu Wojewódzkiego i Figurskiego - "Poranny WF". Internauci nie byli zgodni w swoich opiniach. Część z nich krytykowała decyzję zarządu stacji, a część prezenterów i ich ubiegłotygodniowe wypowiedzi.Posty zamieszczane przez internautów to pełna paleta emocji. Case Wojewódzkiego i Figurskiego przełamał socialowe trendy, zwłaszcza na Facebooku. W medium, charakteryzującym się dynamiką i lakonicznością przekazu, pojawiały się wręcz elaboraty, w których komentujący uzasadniali swoje opinie.

W ciągu dwóch dni od ogłoszenia decyzji, w publicznych wypowiedziach na portalach społecznościowych pojawiło się aż 1,9 tys. postów, w których wystąpiło nazwisko Wojewódzkiego lub Figurskiego. Dziesiątki tysięcy internautów komentowało sprawę, nie wymieniając nazwisk prezenterów.

Najgoręcej zrobiło się na samym profilu Kuby, który jest piątym największym fanpagem w polskojęzycznej części Facebooka. Pod wpisem ze zdjęciem kałuży w konturach Polski, pojawiło się prawie 9 tysięcy lajków i niemal 1,4 tys. komentarzy. Wojewódzki napisał "W Polsce bycie człowiekiem sukcesu wymaga sporego aktorskiego wysiłku. Codziennie grasz główną rolę w kompleksach innych ludzi..". To właśnie wzbudziło ogromną dyskusję, która wydrukowana, mogłaby być pokaźnych rozmiarów książką.

Wojewódzki swoim postem wzbudził głębokie zaangażowanie użytkowników. Analitycy "PRESS-SERVICE Monitoring Mediów" obliczyli, że średnia znaków na jeden post wyniosła aż 216. Wiele z nich przekraczało 1000 znaków, co jest w takiej skali zjawiskiem spotykanym w realiach Facebooka bardzo rzadko.

Przeciwko zdjęciu audycji (pisownia oryginalna):

Koniecznie trzeba zdejmowac takie programy z anteny. Przecież wywołują uśmiech. A to nie wypada...:>

Szkoda, ale cóż taka jest nasza Polska - zwracają uwagę na to na co nie istotne.


Wrzawa jak na Pudelku:-) buziaki dla Kuby i Michala xxx


Ręce opadają. Czy żarty były niskich czy wysokich lotów, to każdy może zdecydować sam. Jedni preferują żenujące żarty o Jasiu, czy o facecie wracającym w stanie upojenia alkoholowego do domu. Inni są zwolennikami żartów o żydach czy o murzynach. Mamy wolność wyboru, osobiście, współczuję ludziom spiętym, bez dystansu do otaczającego świata, którzy potrafią uśmiechnąć się wyłącznie ze słabych i dennych żartów o wspomnianym Jasiu. Już nie wspominając o jakiejkolwiek ironii bo te słowo jest większości zupełnie obce. Czy poranny WF był śmieszny, to kwestia gustu, było i żenująco i śmiesznie, ale zawsze z ironią i prześmiewczym nastawieniem do wszystkich i wszystkiego, jak ktoś tego nie rozumie to mogę tylko współczuć. Nieraz wcześniej padały ostrzejsze słowa i nikt specjalnie nie protestował. Więcej dystansu do siebie a świat będzie fajniejszy i łatwiejszy do odbioru. btw Może Eska Rock w końcu zmieni playliste. Idę rozładować bus ściśniętych cyganów.


dobrze że Monty Python nie powstał w Polsce... wisieli by po pierwszym filmie


masakra....:(Czego teraz będę słuchać rano w drodze do pracy.....:((((((((((((((((((((((((((((


Źli, zakompleksieni, zaściankowi Polacy, bo nie podoba im się tworzenie wizerunku przeciętnego/statystycznego Polaka, ktory traktuje Ukrainki w ten sposób. Bo nie podoba im sie Wojewódzki, który od lat tworzy swoje pojebane teorie na temat naszego społeczeństwa. Co za kraj ... ach ten jad


Przeciwko Wojewódzkiemu (pisownia oryginalna):
Ludzie, nie badzcie idiotami do kwadratu i zrozumcie: to nie byl zart. To bylo PONIZANIE innych pod plaszczykiem ironii. Czyli co, kazdy moze sobie dzisiaj powiedziec wszystko o innej osobie, ponizyc, zwyzywac, zmieszac z blotem, a potem: "stary, ironii nie rozumiesz?"

dobrze że zdejmują ten program bo poziom żartu był TRAGICZNIE niski


Szczerze mówiąc nie wiem o co ta spina, Kubuś to mentor i autorytet gimbazy, dla każdego człowieka który mentalnie wyrósł z okresu młodzieńczego jego audycja, czy też program jest żenująca, zamiast śmieszna. Bardziej mnie natomiast zastanawia Figurski czy naprawdę są ludzie których śmieszy to co on mówi?


Sukces zbudowany na robieniu z siebie błazna oraz obrażaniu innych. Podziękuję za taki sukces, wystarczy mi bycie zwykłem informatykiem.


Ludzie, wolność słowa to nie żartowanie z gwałtów, poniżanie kobiet :/ To nie był żart, skoro takie "żarty" przychodzą komuś do głowy, to znaczy, że właśnie tak myśli, a czy promowanie takich treści jest w porządku? Tym bardziej, że to nie pierwszy raz. A tak poza tym... widzę, że na fb Pan Kuba jest osobą publiczną, dziwne, gdzieś słyszałem co innego, podobno (cytat) "tylko k. w burdelu jest osobą publiczną"


Człowiek sukcesu ?? BUAHAHAHAHAAA !! NIE POCHLEBIAJ SOBIE panie powiatowy ! Twój "Sukces" jest na tym samym "poziomie" a raczej braku poziomu, co "sukces" takich miernot jak Jola Rutowicz, DODA, Szpak, Frytka i inni tobie podobni żałosny błaźnie ! Jest to "sukces" na miarę anglosaskiego, gdzie pierdnięcie, beknięcie i rzygnięcie wywołuje niepochamowane rżenie odmóżdżonej gawiedzi niezdolnej do pojmowania wyższego lotu humoru i satyry. Takiej też miary i lotu jest twoja "satyra" podstarzały Satyrze !


oj, nie dramatyzuj Kuba. Chcialbys wierzyc, ze niechec do twoich burackich wystepow to zawisc malych Polaczkow, ale prawda jest duzo prostsza: wystepy byly burackie, niskich lotow a z ciebie marny satyryk (wszak sam przepraszales za swoj poziom). nima tu co rozkminiwac za bardzo. ja wiem, ze samoocena moze ucierpiec, ale ktos kto porownuje sie z Gombrowiczem powinien miec troche dystansu do siebie :) ps. naprawde myslisz, ze w innych (niz zakompleksiona Polska) krajach takie teksty spotkalyby sie z uznaniem i wybuchami smiechu?


Smutek i nostalgia ogarnia kiedy ludzie nie widzą swoich błędów. Zwłaszcza Ci którzy mają się za super inteligentnych i lepszych od innych. Jak widać nie jest to prawda. Poziom bruku.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów

sobota, 23 czerwca 2012

Święto Muzyki z koncertami i nagrodami na Orange.pl

Orange dołącza do obchodów Międzynarodowego Święta Muzyki (21 czerwca). W związku z tą okazją na Orange.pl rozpoczyna się tydzień muzyki z konkursami, premierami teledysków, koncertami, czy ekskluzywnymi wywiadami z artystami.Pierwszy konkurs ruszył już 19 czerwca 2012 roku, w którym można wygrać spotkanie z raperem Tede. Aby wziąć udział w zabawie, należy odpowiedzieć na pytanie związane z artystą. Więcej informacji znajduje się na stronie Orange.pl w zakładce cyklu Tedego "Droga do odkupienia".

Kolejny konkurs "Płyta co godzinę", rozpocznie się w czwartek (21 czerwca) o godz. 10 i potrwa do godz. 16. Do wygrania albumy Abradaba, Kory, Strachów Na Lachy, Izy Lach i Kazika Na Żywo.

W środę (20 czerwca) swój premierowy klip zaprezentują Ten Typ Mes i The Lunatics, a piątek będzie można obejrzeć premierę teledysku laureata czwartej edycji programu "Mam Talent!", Kacpra Sikory.

Od czwartku przez cały tydzień drzwi uchyli paryski Le Comedy Club, gdzie w ramach cyklu "Jam Sessions" wystąpiły największe gwiazdy współczesnej muzyki rozrywkowej - m.in. Black Eyed Peas, 50 Cent, Mika, Kelis czy Macy Gray. Koncerty z serii "Jam Sessions" będą także prezentowane będą na kanale muzykaTV (Telewizja Tu i Tam, zakładka Web TV).

Do końca tygodnia będzie można obejrzeć także występy rodzimych artystów - Mariny Łuczenko oraz gwiazd sceny rapowej Pezeta i Małolata.

PE zdecyduje o dalszym losie ACTA, Polska pracuje nad nowymi regulacjami (wideo)

Międzynarodowe porozumienie ACTA wciąż budzi emocje. Dziś o jego losie zdecyduje komisja ds. handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim. Nad nowymi regulacji pracuje Polska.Podobnie jak w społeczeństwach na całym świecie, również wśród europosłów są zwolennicy i przeciwnicy ACTA. Dziś parlamentarna komisja ds. handlu międzynarodowego (INTA) ma podjąć decyzję, kiedy na sesji plenarnej odbędzie się głosowanie w sprawie kontrowersyjnej umowy. Część członków chce, by z głosowaniem wstrzymać się do momentu wydania orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości, co jednak mogłoby trwać miesiącami. Natomiast pozostali optują za natychmiastowym głosowaniem. Pozostałe komisje parlamentarne opowiedziały się za tym drugim rozwiązaniem. Jeśli również INTA podejmie taką decyzję, Parlament zajmie się umową jeszcze w lipcu. I prawdopodobnie na fali protestów w społeczeństwach europejskich, które miały miejsce zimą, ACTA zostanie odrzucone. Czekamy na decyzję Parlamentu Europejskiego i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Będziemy dopiero wiedzieli w perspektywie najbliższych paru miesięcy, jaka jest decyzja w Europie- mówi Igor Ostrowski, wiceminister administracji i cyfryzacji.

Również Komisja Europejska skłania się raczej ku opracowaniu nowych propozycji, które wyeliminują wszystkie wątpliwości związane z zagrożeniem ograniczenia wolności w sieci, a jednocześnie zapewnią ochronę praw własności intelektualnej.


Zimą, po fali protestów w całej Europie, proces ratyfikacji umowy wstrzymało wiele europejskich państwa, w tym również Polska. Żeby ACTA zaczęło obowiązywać w Unii Europejskiej, potrzebna jest ratyfikacja przez wszystkie kraje członkowskie.


Wnioski z ACTA wyciągnęło polskie Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, które pracuje nad nowymi regulacjami w polskim prawie.

Na pewno trzeba dostosowywać pewne stare, archaiczne już przepisy prawa do nowej, zmieniającej się rzeczywistości. ACTA wywołała bardzo ciekawą dyskusję, jak dalej powinien wyglądać model współpracy między twórcami, producentami, użytkownikami, pośrednikami i organizacjami zbiorowego zarządzania. Musimy temu stawić czoła i zacząć po prostu rozmawiać- podkreśla Igor Ostrowski.

Resort, po zimowych protestach społecznych, tym razem chce rozmawiać i konsultować ze społeczeństwem nowe propozycje. Temu m.in. miały służyć warsztaty o zmianach w prawie autorskim.

Są różne propozycje, które zostały wypracowane w ramach warsztatów reformy prawa autorskiego, które prowadziliśmy wspólnie z ministrem kultury w ramach debat po ACTA. Okazuje się, że niektóre propozycje są bardzo dobrze widziane, a niektóre propozycje są odrzucane- mówi wiceminister.

Raport Otwarcia, zawierający wnioski po debatach został w ubiegły piątek przekazany przez Ministerstwo Kultury do resortu administracji i cyfryzacji.


W czasie konsultacji społecznych Ministerstwo korzysta w szerokim zakresie z narzędzi internetowych.

Każdy może wejść na naszą stronę internetową i uczestniczyć w dialogu, każdy może komentować, dodawać swoje uwagi. Jedna rzecz, której żeśmy się na pewno z ACTA nauczyli, to że tego typu szerokie konsultacje z wykorzystaniem internetu są konieczne. Będziemy więc musieli wypracowywać ten model- podsumowuje Igor Ostrowski

Zdaniem wiceministra regulacje dotyczące ochrony praw autorskich w internecie nie powinny być traktowane w oderwaniu od przepisów w "realu".
Jesteśmy raczej przeciwni rozwiązaniom, które byłyby skierowane tylko na internet. Kodeks cywilny, kodeks administracyjny i kodeks karny tak samo funkcjonuje w internecie, jak funkcjonuje w realu, więc tworzenie mniemania istnienia odrębnej rzeczywistości, która się rządzi własnymi prawami, nie wydaje mi się dobrym rozwiązaniem- dodaje Ostrowski.

Jak skutecznie chronić swoje dane w Internecie

W epoce druku zabezpieczenie efektów swojej pracy nie było wielkim problemem. Istnieli oczywiście wydawcy zarabiający na nieuczciwych przedrukach lub pisarze nierespektujący praw autorskich - było to jednak stosunkowo proste do wykrycia, zatrzymania i wyciągnięcia konsekwencji.

Już od wieków informacja stanowiła najcenniejsze dobro człowieka, wartościowe z punktu widzenia zasobów naukowych, kulturowych i gospodarczych. Dziś, dzięki rozwojowi sieci i możliwości szybkiego przepływu informacji, bez względu na ograniczenia terytorialne, skuteczny nadzór nad jej obiegiem stał się zupełnym priorytetem. Źle zabezpieczone dane stają się pożywką dla nieuczciwych internautów.

Atak na zgromadzone informacje może mieć znaczenie wielowymiarowe. Kwestie ochrony dotyczą więc zabezpieczenia: danych transmitowanych siecią (a więc sam proces przesyłu danych), dostępu do zasobów informacji, jak i ochrony z punktu widzenia prawa autorskiego.

Najważniejsze jest zachowanie zdrowego rozsądku - ustalenie które informacje mogą zostać przesłanie, do kogo i przy użyciu jakich narzędzi, a także czy informacje mają wychodzić w formie jawnej czy zaszyfrowanej.

Najważniejsze działania to: kontrola dostępu (wraz z uwierzytelnianiem), szyfrowanie informacji oraz weryfikacja podpisem elektronicznym. Sterowanie dostępem dotyczy zdroworozsądkowego podejścia do kwestii bezpieczeństwa, ale i zadbania o najpopularniejszy kanał komunikacyjny - prowadzenia zaszyfrowanej kryptograficznie poczty e-mail. Rozwiązanie to oferują wszyscy liczący się administratorzy poczty.

Najpopularniejszym, ale i najprostszym sposobem zabezpieczenia dostępu do bazy jest stosowanie loginów i trudnych do rozszyfrowania haseł dostępu. Każdy serwis zabezpieczony musi zostać indywidualnie - stosowanie jednego hasła nie jest bezpieczne. Pomocne okażą się wówczas bezpłatne programy do zarządzania hasłami (jak KeePass Password Safe lub RememberMe).

Najwyższy poziom ochrony zapewni złożony dwuskładnikowy proces weryfikacji, oparty na dwuelementowej kontroli dostępu. Użytkownik musi równocześnie znać hasło, ale i być w fizycznym posiadaniu klucza dostępu np. karty zabezpieczającej.

Warto zapobiegać możliwości przechwycenia danych także poprzez dokładniejszą ochronę najważniejszych plików. Przy pomocy bezpłatnych programów (np. TrueCrypt i DiskCryptor) przeprowadzić można szyfrowanie plików i folderów, a także całych partycji i przenośnych dysków, jednocześnie udostępniając bezpiecznie pliki znajomym lub współpracownikom.
Zastosowanie opisanych narzędzi jest o tyle istotne, że przeciwdziała większości najczęściej występujących ataków w Sieci. Jak wynika z danych zgromadzonych przez rządową jednostkę CERT - nieuprawiona zmiana danych dotyczyła aż 19% wszystkich zdarzeń, włamanie do aplikacji - 13%, kradzież tożsamości - 7%, próby logowania o procent mniej, a stosowanie oprogramowania szpiegowskiego i wykorzystanie zasobów - po 5%.

Zastosowanie podpisu elektronicznego daje całkowitą pewność co do nadawcy informacji, przeciwdziałając modyfikacjom pliku oraz podszywaniu się pod adresata. W wersji darmowej, usługę opartą o międzynarodowe standardy, oferuje w Polsce wyłącznie CERTUM PCC (Unizeto Technologies) [https://service.webnotarius.eu/FastSign/home.sign].

Jest to jedyna w Polsce bezpłatna usługa w chmurze umożliwiająca składanie podpisu elektronicznego on-line pod e-dokumentami w najbardziej przyjaznej i popularnej formie dla użytkowników, jakim jest plik PDF. Użytkownicy indywidualni zyskują dzięki tej usłudze swobodę działania, oszczędność czasu i pieniędzy. Nie muszą się zastanawiać czy dokument został wcześniej podpisany, ponieważ oferowana usługa sprawdzi to automatycznie. Narzędzie pozwala bez problemu na złożenie kolejnego podpisu jeśli sygnatura już widniała. Dodatkowym atutem tej usługi jest wyeliminowanie zbędnego procesu, jakim jest konieczność instalowania i aktualizowania oprogramowania służącego do e-podpisu. Użytkownicy mogą korzystać bez żadnych ograniczeń z e-podpisu w trybie online 24h/7 za pośrednictwem przeglądarki internetowej- precyzuje Mariusz Janczak, Koordynator Marketingu Produktowego w Obszarze Biznesowym Podpis w Unizeto Technologies.

Czasochłonność inicjatyw legislacyjnych powoduje, że prawo karne nie dość szybko reaguje na zmieniający się proces wymiany informacji w Sieci, regulując jedynie ogólny obszar zagadnienia. Internet stanowi wielkie wyzwanie dla prawa autorskiego. W rzeczywistości udowodnienie przestępstwa i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej może być niemożliwe, a sam twórca zmuszony jest do zadbania o zabezpieczenie na własną rękę.

Sama nota copyrajtowa (© Copyright) nie broni pracy. W prawodawstwie polskim zastosowanie wyrażeń "Copyright by.." i "All Rights Reserved" (także w tłumaczeniu) nie stanowi mocy prawnej, pełniąc jedynie funkcje informacyjne. Brak oznaczenia autorstwa nie odbiera twórcom praw do niego, a ochrona obowiązuje w granicach ustalonych przez prawo.
Wielu uczestników kultury sprzeciwia się wobec restrykcyjnemu stosowaniu praw autorskich, widząc w nich zjawisko ograniczające swobodny przepływ dóbr wyższych, nastawione jedynie na czerpanie zysku. Przykładem niech będzie tu chociażby zakaz odtwarzania utworów muzycznych na terenie sklepów czy barów, bez płacenia tantiem. Rozwiązaniem jest stosowanie alternatywnych licencji Creative Commons (CC), np. Non-commercial (NC) - pozwalających na swobodne korzystanie w celach niekomercyjnych, a także licencji Copyleft, zezwalających na modyfikację i dalszą dystrybucje, np. oprogramowania Joomla.

ACTA do odrzucenia. Głosowanie w lipcu

W unijnej Komisji Handlu Międzynarodowego (INTA), w czwartek (21 czerwca 2012 roku), zwyciężyła opcja odrzucenia kontrowersyjnej umowy ACTA. Ostateczne głosowania plenarne w tej sprawie odbędzie się na początku lipca. Polscy europosłowie opowiadają się za odrzuceniem ACTA.Ko­mi­sja han­dlu mię­dzy­na­ro­do­we­go Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go od­rzu­ci­ła dzisiaj umowę ACTA do­ty­czą­cą walki z pi­rac­twem i pod­rób­ka­mi w in­ter­ne­cie. Osta­tecz­ną de­cy­zję w tej spra­wie po­dej­mą wszy­scy eu­ro­po­sło­wie na lip­co­wej sesji ple­nar­nej. Oznacza to, że w starciu ze zwolennikami traktatu na razie wygrywamy 5:0. Choć czekaliśmy właśnie na taki wynik, nie da się ukryć, że nie było to łatwe zwycięstwo. A co najważniejsze - finał zmagań z ACTA czeka nas dopiero na początku lipca, podczas głosowania plenarnego w Strasburgu.- zauważa Fundacja Panoptykon, która zachęcała do wysyłania e-maili oraz do europosłów. Na te apele zareagowało kilka tysięcy osób. Jak zauważa Fundacja, Parlament Europejski od tygodni był dosłownie oblężony przez lobbystów działających na rzecz ACTA. Hollywood, przemysł rozrywkowy, wydawcy próbowali wpłynąć wszystkimi możliwymi sposobami na europejskich decydentów. Milczeli jednak ci, którzy tak głośno sprzeciwiali się ACTA w styczniu i lutym.

[center]ZOBACZ: PE zdecyduje o dalszym losie ACTA, Polska pracuje nad nowymi regulacjami (wideo)

[b]Do ostatniej chwili nie było wiadomo, jaki będzie ostateczny wynik głosowania. Układ sił w Komisji był bardzo wyrównany, więc sytuacja mogła rozwinąć się w każdym kierunku. Do stałych członków Komisji należy tylko jeden Polak - poseł Paweł Zalewski (PO), który wyraźnie deklarował sprzeciwienie się ACTA i obietnicy dotrzymał, wyłamując się z linii politycznej swojej grupy (Europejska Partia Ludowa). Z grona polskich posłów-zastępców głosował tylko poseł Konrad Szymański (PiS), także przeciwko stanowisku swojej grupy, która wolałaby czekać na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy). A zatem wszyscy Polacy obecni na dzisiejszym posiedzeniu dotrzymali słowa i opowiedzieli się nie tylko za odrzuceniem ACTA, ale także za rozstrzygającym głosowaniem już w lipcu.

Mimo, że przeciwnicy ACTA zwyciężyli, wciąż niezwykle ważna jest mobilizacja przed głosowaniem plenarnym w Parlamencie Europejskim, które zostało wyznaczone na początek lipca. Liczymy na to, że stawią się na nim wszyscy polscy europosłowie i żaden z nich nie opowie się za ACTA. Decydująca rozgrywka ciągle przed nami i właśnie teraz głos obywateli sprzeciwiających się traktatowi powinien być bardziej słyszalny.

Cyberprzestępcy- komu zagrażają?

Ataki typu DDoS przeżywają od początku obecnego roku swój zdecydowany medialny renesans.Prosta metoda przeciążenia systemu, najczęściej za pomocą odpowiedniego botnetu, czyli zainfekowanej sieci komputerowej, wciąż zapewnia wysoką skuteczność w przypadku wywoływania awarii funkcjonowania serwisów internetowych. Już dawno nie mówiło się tyle o zmasowanym szturmowaniu zasobów serwerowych co od początku obecnego roku. Wszystko za sprawą coraz bardziej spektakularnych ataków tego typu. W telewizyjnych wiadomościach po raz pierwszy dziennikarze starali sobie radzić z bardziej złożonymi pojęciami informatycznymi podczas szeregu akcji związanych z protestami przeciwko ustawie ACTA. Jednak ataki DDoS w celach demonstracyjnych nie są największą zmorą. Gorzej jest jeśli w grę wchodzą poważne przestępcze zamiary lub zwyczajny internetowy wandalizm.

W ubiegłym roku głośno było o "zdedeosowaniu" witryny informacyjnej giełdy w Hong Kongu, która z tego powodu na kilka godzin musiała zawiesić swoje działanie. Jednak większość ataków na komercyjne cele odbywa się po cichu. Jednym ze sposobów czerpania przestępczych korzyści z ataków DDoS jest szantażowanie samą możliwością ich realizacji. Coraz częściej zdarza się również, że tego typu działania realizowane są na zamówienie konkurencji. Szczególnie jeśli mówimy o kwestii usług i handlu internetowego, gdzie awaria ma poważne skutki wizerunkowe i finansowe. Zapotrzebowanie na tego rodzaju cyberprzestępcze usługi doskonale napędza podziemny rynek, rozwijane są również odpowiednie techniki. Jak wynika z analizy zrealizowanej przez firmę Kaspersky Lab w drugiej połowie 2011 r., siła przeciętnego ataku DDoS wzrosła o 57% w porównaniu z zestawieniem z początku wspomnianego roku. Natężenie współczesnych ataków na dużą skalę nierzadko osiąga już nie kilka, ale kilkadziesiąt Gbps, a angażowane są w nie setki tysięcy komputerów. Ponadto, coraz częściej zaawansowane ataki ukierunkowane są na warstwę aplikacyjną.

Obecna skala zjawiska ataków DDoS powoduje, że nawet zwyczajna strona bloga czy wizytówka firmowa może zostać pośrednią ofiarą poważniejszego przedsięwzięcia cyberprzestępców. Doskonale pokazuje to ostatnia awaria jednej z popularniejszych firm hostingowych na rynku. Chodzi konkretnie o awarię serwerów udostępnianych pod marką Nazwa.pl, po której firma wydała oświadczenie, że przyczyną całego zajścia był właśnie atak zewnętrzny typu DDoS. Z doświadczeń systemu monitorowania dostępności i szybkości działania serwerów i stron www Monit24.pl wiemy, że obecnie polskie serwery coraz częściej stają się ofiarami zmasowanych ataków. Przeciążające zasoby połączenia pochodzą z najróżniejszych zakątków świata. Niestety z tego typu działaniami trudno sobie radzić. W tej kwestii można jednak realizować szereg działań, które pozwalają na minimalizowanie strat. Pomijając pierwszą i najważniejszą kwestię optymalizacji zasobów, do dobrych praktyk ochrony należy również odpowiednie testowanie infrastruktury oraz system wczesnego ostrzegania. Niemniej, póki co nie ma w tej kwestii rozwiązania gwarantującego ochronę i często jedyne co mogą zrobić administratorzy, to przeczekać atak DDoS.

Autorem wypowiedzi: Tomasz Kuźniar, Prezes Zarządu Monit24.pl.

Nowy Program TV - 300 stacji w Wirtualnej Polsce

300 polskich i zagranicznych stacji TV do wyboru (w tym wp.tv), przewijane (i rozwijane) menu oraz ramówka, kategoryzacja programów, hity dnia i tygodnia - Wirtualna Polska odświeżyła swój serwis Program TV.Twórcy serwisu Program TV (tv.wp.pl lub mobilnie - m.tv.wp.pl) postawili na funkcjonalność i ergonomię. Całkowicie przebudowano główne menu witryny, ramówka prezentuje zaś od teraz program 6 kanałów jednocześnie - można je przeglądać dynamicznie, bez przeładowania strony, za pomocą przycisków umieszczonych pod belką nawigacyjną. Strona główna to także propozycje filmowych hitów tygodnia oraz sugestie, na jakie filmy i seriale warto zwrócić uwagę danego dnia. Dostępne w bazie stacje ujęto w kategorie tematyczne (prezentowane w menu głównym): film, muzyka, informacje, dokument, sport, dla dzieci, dzięki czemu błyskawicznie można zlokalizować poszukiwany kanał i jego aktualną ofertę. Jednym przyciskiem można też zdecydować o tym, czy zaprezentowany nam zostanie program poranny, popołudniowy, czy nocny.. Odnaleźć ulubiony film czy serial pomoże ponadto dobrze wyeksponowana wyszukiwarka. Z myślą o abonentach np. platform telewizyjnych wprowadzono do menu zakładkę "Kanały tv.wp.pl". Po rozwinięciu listy użytkownik może wybrać tego dostawcę, z którego usług aktualnie korzysta, jak Cyfra+, Cyfrowy Polsat, Netia, czy UPC, po czym automatycznie przedstawiony mu zostanie wykaz stacji dostępnych w ramach jego oferty. To nie wszystko, wybierając opcję Twoja lista kanałów - można ułożyć 5 własnych list preferowanych programów (we wcześniejszej wersji tv.wp.pl tylko jednej) i na stałe zapisać je w witrynie, a także upublicznić je na stronie serwisu.

Nowa zakładka "Mój notes" daje możliwość dodawania w jednym miejscu ulubionych audycji, co pomaga w zaplanowaniu całego tygodnia przed telewizorem. Wystarczy zalogować się w serwisie i kliknąć w symbol gwiazdki przy opisie programu - wybrana pozycja zostanie dodana do notesu automatycznie.


Kolejnymi udogodnieniami są wspomniane już: mechanizm określający strefy czasowe oraz samouczek. Internauta może zmienić strefę (jeśli np. przebywa na innym kontynencie), wówczas w ramówce pojawią się godziny programów według aktualnie wybranej oraz zegar podający czas w Polsce. Natomiast samouczek - boks Poznaj Program TV w 60 sekund - to pojawiające się (po kliknięciu w boks) w dymkach informacje o funkcjonalnościach dostępnych w serwisie (w jaki sposób dodać materiał do notesu, wybrać dostawcę telewizji itd.).

Nielegalne transakcje na Allegro. Szajka rozbita

Współpraca policjantów z przedstawicielami Allegro doprowadziła do zlikwidowania przestępczej działalności na ogromną skalę. jej mózgiem był 25-letni mieszkaniec Bydgoszczy, który odpowie m.in. za oszustwa komputerowe i kradzież informacji.Nad sprawą funkcjonariusze pracowali od kilku tygodni. Wtedy to w Internecie zwrócili uwagę na podejrzane transakcje. Z tej racji, że miało to bezpośredni związek z portalem Allegro, do współpracy z mundurowymi włączyli się także jego przedstawiciele z działu bezpieczeństwa. Rozpoczęła się żmudna analiza kilkuset transakcji finansowych i zakupowych realizowanych za pośrednictwem Internetu. Wzajemna wymiana informacji i spostrzeżeń doprowadziła do rozwiązania zagadki. Policjanci z komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy, zwalczający przestępczość gospodarczą, "odwiedzili" w mieszkaniu 42-letniego bydgoszczanina. Z ustaleń policjantów wynikało, że mężczyzna to tzw. słup zatrudniony przez właściciela tej nielegalnej działalności, który tego dnia miał przyjść po odbiór towaru. Policjanci nie mylili się. Chwilę później zatrzymali namierzonego 25-latka. W wynajmowanym przez niego mieszkaniu funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. sprzęt komputerowy wykorzystywany do przestępczego procederu oraz zakupiony nielegalnie towar.

W zainteresowaniu mężczyzny były różnego rodzaju produkty. W sklepach internetowych kupował praktycznie wszystko od deski snowboard, przez sprzęt AGD, RTV, obuwie, odzież, po kosmetyki i wyroby jubilerskie. Za nabyty towar płacił z rachunków osób, których dane posiadł nielegalnie, bądź przy pomocy właśnie tzw. słupów. Z analiz policjantów wynika, że mógł on zatrudnić do tego rodzaju "pracy" kilka lub kilkanaście osób. Każdej wynajmował mieszkanie, uzyskując w ten sposób adres, na który przesyłane były zakupione produkty. Słupom zakładał rachunki w bankach lub wyrabiał karty tzw. "portmonetki", gdzie przelewał skradzione pieniądze. Tak uzyskanymi środkami płacił za transakcje. Pozyskany w ten sposób towar sprzedawał dalej również za pośrednictwem Internetu.


Zgromadzone do sprawy dowody świadczą o tym, że przez ostatnie kilka tygodni 25-latek zrobił około 100 transakcji na 54 tys. zł., a od początku roku na ponad 200 tys. zł. Wydruk samych operacji kupno-sprzedaż, których dokonał to tom akt, czyli 200 stron!


Dzisiaj (22.06.12) policjanci doprowadzili obu zatrzymanych do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, gdzie usłyszeli oni zarzuty. Założyciel nielegalnej działalności odpowie za oszustwa, również komputerowe, a także kradzież informacji. Ponadto usłyszał zarzut za przechowywanie podrobionego banknotu. Takie bowiem fałszywe 20 zł. znaleźli u niego, w wynajmowanym mieszkaniu, funkcjonariusze. Policjanci sprawdzają teraz czy podobne pojawiły się na terenie kraju.


Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli też woreczek z biały proszkiem. Ekspertyzy wykonane w Laboratorium Kryminalistycznym KWP w Bydgoszczy potwierdziły, że to amfetamina o wadze 9g. Dlatego też, 25-latek będzie musiał tłumaczyć się również z posiadania narkotyków. Prokurator, po przesłuchaniu, złożył wniosek do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj zapadnie decyzja co do dalszego losu 25-latka.


Drugi zatrzymany mężczyzna odpowie za pomocnictwo. Decyzją prokuratora został on objęty policyjnym dozorem. Policjanci nadal pracują nad sprawą i nie wykluczają dalszego jej rozwoju.

Lewandowski, Baros, Smuda - najczęściej wyszukiwani w sieci

Tuż za napastnikiem biało-czerwonych jest Milan Baros, czeski piłkarz, który zagrał przeciwko naszej reprezentacji w "meczu o wszystko" we Wrocławiu. Na trzecim miejscu, w ogniu zainteresowania Polaków, znalazł się budzący kontrowersje trener polskiej reprezentacji, Franciszek Smuda.

Częste wyszukiwanie informacji w Internecie o Robercie Lewandowskim nie jest zaskoczeniem. Młody napastnik Borussi Dortmund od początku mistrzostw budził duże zainteresowanie kibiców - zarówno ze względu na świetną grę w spotkaniach z Grecją i Rosją jak i medialny związek z karateką, Anną Stachurską.


Milan Baros, reprezentant Czech, grający na co dzień w barwach Galatasaray Stambuł, wzbudził duże emocje kibiców swoim słabym występem w meczu przeciwko Rosji, po którym media nazwały go "śpiącym Milanem". Mimo słabych recenzji to właśnie tym zawodnikiem trener Czech straszył polską reprezentację przed meczem 16 czerwca.


Pierwszą trójkę najczęściej wyszukiwanych zamyka trener Franciszek Smuda. Emocje związane z osobą polskiego selekcjonera zmieniały się w ostatnich dwóch tygodniach jak w kalejdoskopie, od oburzenia brakiem decyzji o zmianach w pierwszym meczu z Grecją po zachwyt przemyślaną taktyką w starciu z Rosją. Niemniej, po przegranej z Czechami, atmosfera wokół byłego trenera Lecha Poznań zgęstniała. Obecnie trwa debata o zmianie selekcjonera reprezentacji przed zbliżającymi się eliminacjami do mistrzostw świata.


Najczęściej wyszukiwanym w Internecie piłkarzem na świecie okazał się Mario Gomez, napastnik niemieckiej reprezentacji, który w dwóch pierwszych meczach Euro był tylko 23 sekundy przy piłce, a strzelił 3 bramki. Gomeza, poza Niemcami, najczęściej wyszukiwali Francuzi. W Austrii, która nie zakwalifikowała się do fazy grupowej, Internautów najbardziej interesowały informacje o Zlatanie Ibrahimovicu, kapitanie szwedzkiej reprezentacji, natomiast Hiszpanie najczęściej wyszukiwali Christiana Ronaldo, który na Euro reprezentuje Portugalię. W Holandii, która ku zaskoczeniu wszystkich, odpadła po fazie grupowej, najczęściej wyszukiwaną osobą był budzący kontrowersje niemniejsze niż Franciszek Smuda, trener Holendrów - Bert van Marwijk.


Ranking 10 najczęściej wyszukiwanych bohaterów Euro 2012 w trakcie fazy grupowej w polskim Internecie:
1. Robert Lewandowski
2. Milan Baros
3. Franciszek Smuda
4. Damien Perquis
5. Christiano Ronaldo
6. Jakub Błaszczykowski
7. Wojciech Szczęsny
8. Mario Gomez
9. Rafał Wolski
10. Ludovic Obraniak

Internetowi oszuści wykorzystują Euro 2012. Uwaga na spam

Finałowy gwizdek arbitra w Mistrzostwach Europy w piłce nożnej UEFA Euro 2012 zabrzmi dopiero 1 lipca 2012 r. i tyle czasu mają jeszcze internetowi oszuści.Drużyna Norton przechwyciła ataki typu spam 419 (znane pod popularną nazwą nigeryjskiego oszustwa), nawiązujące do UEFA Euro 2012. Wiadomość będąca oszustwem internetowym dołączana jest w pliku nazwanym "UEFA.pdf". Z maila odbiorca dowiaduje się, że wygrał loterię promocyjną UEFA Euro 2012 Cup. W pozostałej części wiadomości spamerzy wyczerpująco wyjaśniają jak weszli w posiadanie adresu e-mail odbiorcy oraz jak wybrano ten właśnie adres jako zwycięzcę spośród ogromnej liczby pozostałych uczestników.

Następnie odbiorca proszony jest o wysłanie numerów potwierdzających wygranie przez wypełnienie rzekomej dokumentacji online UEFA Euro 2012. Odbiorca proszony jest o podanie osobistych danych takich jak: nazwisko, adres, wiek, zawód oraz numer telefonu. Szczególnie interesujący jest fragment, w którym wspomniano, że adresy e-mail otrzymano od cieszących się zaufaniem firm (ich nazwy celowo zamazano). Przypominamy, że należy być szczególnie ostrożnym, gdy celem wiadomościami jest wyłudzenie poufnych danych.

Jaki content tworzyć? (infografika)

Content to bardzo modne słowo w branży medialnej, reklamowej i internetowej. Content jest wszak królem sieci. Ważne, aby publikować to, co przyciąga użytkowników. Jaki jest ten content, który przyciąga?Czym jest content, czyli zawartość, treść tego, co robimy w internecie? Jest to niewątpliwie esencja naszych działań. Możemy wiele mówić o formie - ciągle dyskutujemy o designie, layoutach stron oraz grafikach - ale to content jest najważniejszy. W sporze pomiędzy treścią, a formą to treść jest ważniejsza, ale aby ta treść spełniła swoją wirusową powinność musi być też ubrana w odpowiednią formę.

Na pewno infografika jest dobrą formą do przedstawienia kilku niezawodnych pomysłów na publikowane w internecie treści. Na pewno liczba 21 jest przyciągająca. Dlaczego akurat 21? Tyle bowiem praw dotyczących contentu umieszczono na poniższej grafice. Dwadzieścia jeden jest liczbą idealną, iloczynem 3 i 7, a więc cyfr symbolizujących pełnię oraz boskość. Poniższe prawa muszą więc być skuteczne i prawdziwe. Już pierwsze z nich jest zresztą tego potwierdzeniem - nasze życie faktycznie jest krótkie, a content nam o tym przypomina. Strach się bać, co będzie dalej.

Euro 2012 przyciąga internautów na strony TVP

Piłkarska gorączka trwa. Turniej UEFA Euro 2012 to dla fanów futbolu prawdziwe święto. W dniach zmagań reprezentacji Polski internetowy serwis sportowy TVP przeżywa oblężenie. Dodatkowo niemal 1/5 stanowią zagraniczni e-kibice.Jak wynika z raportu Gemiusa, na mecz otwarcia Euro 2012 czekali wszyscy. W dniu starcia Polska-Grecja serwis www.euro2012.tvp.pl odwiedziło 135 tys. e-kibiców (źródło: gemiusTraffic, 08.06.2012). Największym zainteresowaniem cieszyły się materiały wideo (ponad 7,3 tys. kliknięć, źródło: gemiusHeatMap, 08.06.2012) oraz plany transmisji (7 tys. kliknięć). Wśród unikalnych użytkowników serwisu TVP aż 81% stanowili fani z Polski. Pozostałe 19% to w przeważającej mierze e-kibice z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Relację ze studia telewizyjnego oraz mecz Polska-Grecja obejrzało 21 986 unikalnych użytkowników. Średni czas na użytkownika wyniósł: 37 minut i 16 sekund.
(źródło: gemiusStream, 08.06.2012).

Z kolei w starcu Polski z Rosją nie zabrakło prawdziwych piłkarskich emocji. Mecz Polska-Rosja zgromadził na portalu TVP znacznie więcej e-kibiców niż pojedynek z Grekami. Informacje o wydarzeniach związanych z UEFA Euro 2012 śledziło ponad 170 tys. unikalnych użytkowników, z czego 85% stanowili mieszkańcy Polski. W czołówce materiałów budzących największe zainteresowanie internautów znalazły się niezmiennie wideo (5,2 tys. kliknięć, źródło: gemiusHeatMap, 12.06.2012) i plany transmisji (5,4 tys. kliknięć).

Relację ze studia telewizyjnego oraz mecz Polska-Rosja obejrzało 45 661 unikalnych użytkowników. Średni czas na użytkownika to 1 godzina i 16 sekund (źródło: gemiusStream, 12.06.2012).

Artykuły biurowe Badania Fotografia Zbiornik Reklama suki Sex oferty