sobota, 21 lipca 2012

Europosłowie zagłosowali: Stop ACTA!

Dobra informacja dla milionów internautów. Unijny parlament odrzucił kontrowersyjną umowę ACTA, która wzbudzała wiele emocji. Przeciwnicy ACTA podkreślają, że nie promują piractwa, ale walczą o wolny i otwarty internet, bez nowych możliwości nadzoru nad społeczeństwem.W czerwcu 2012 roku ko­mi­sja han­dlu mię­dzy­na­ro­do­we­go Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go od­rzu­ci­ła umowę ACTA do­ty­czą­cą walki z pi­rac­twem i pod­rób­ka­mi w in­ter­ne­cie. Osta­tecz­ną de­cy­zję w tej spra­wie podjęli eu­ro­po­sło­wie na dzisiejszej sesji ple­nar­nej. W środę (4 lipca 2012 roku) aż 478 europosłów głosowało za odrzuceniem ACTA. Przeciwko było 39 europosłów, a 165 europosłów wstrzymało się od głosu. To oznacza, że ACTA w obecnej formie nie będzie obowiązywało w krajach Unii Europejskiej. Jestem bardzo zadowolony, że Parlament Europejski przychylił się do mojej opinii, w której zalecałem odrzucenie porozumienia - mówił po głosowaniu David Martin, odpowiedzialny za parlamentarne prace nad ACTADzisiejsze głosowanie to finał ponad 2-letniej kampanii, która eksplodowała na początku roku. ACTA stała się symbolem walki o wolny, otwarty i niezdominowany przez komercyjne interesy internet.. ACTA to element większej układanki: jeden z wielu mechanizmów gry politycznej, która z roku na rok doprowadza do coraz większego ograniczenia praw podstawowych użytkowników internetu ze względu na ochronę wąsko pojętych interesów komercyjnych.

W Polsce najbardziej z ACTA walczy Fundacja Panoptykon, której przedstawiciele apelują do eurodeputowanych o wyjście "poza ACTA" i rozpoczęcie poważnej, otwartej na głos obywateli, debaty o zasadach, jakie w przyszłości powinny obowiązywać w internecie, aby pogodzić wszystkie istotne dla społeczeństwa wartości. W tym sporze nie chodzi o "promowanie piractwa". Chodzi o powstrzymanie nowej fali nadzoru nad społeczeństwem; o wolny i otwarty Internet; o zachowanie proporcji między ochroną interesów milionów użytkowników i wartości, dzięki którym rozwija się sieć, a zabezpieczaniem komercyjnych interesów jednej branży przemysłu. Przypominamy o tym, ponieważ coraz częściej i z coraz większym niepokojem czytamy, jak na różnych formach walka z ACTA jest utożsamiana z promowaniem nielegalnej wymiany plików. Spór internautów z rządem, który z sieci wylał się już na ulicę, i trwające od miesięcy protesty organizacji pozarządowych mają naprawdę o wiele poważniejsze podstawy. - wyjaśnia Fundacja Panoptykon, która aktywnie walczy z ACTA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Artykuły biurowe Badania Fotografia Zbiornik Reklama suki Sex oferty