piątek, 20 lipca 2012

Polskie Radio: Dotychczasowa zawartość portalu będzie bezpłatna

Polskie Radio dołączyło do systemu płatności Piano, jednak nadawca zapewnia, iż cała dotychczasowa zawartość portalu Polskiego Radia pozostaje bezpłatna i powszechnie dostępna.Jak już informowaliśmy, polscy wydawcy łączą siły, w efekcie czego od września ponad 40 serwisów internetowych będzie oferowało płatny dostęp do swoich treści, przy użyciu wspólnego systemu płatności Piano. Miesięczna opłata w wysokości od 9,90 zł umożliwia korzystanie z zablokowanych treści i usług. Jednym z uczestników projektu jest Polskie Radio. Polskie Radio zapewnia, że cała dotychczasowa zawartość portalu Polskiego Radia pozostaje bezpłatna i powszechnie dostępna. Natomiast zarejestrowany użytkownik portalu Polskiego Radia w ramach Piano dostaje możliwość słuchania programów w Internecie w najlepszej dostępnej jakości i bez konieczności oglądania reklam. Dzięki udziałowi w projekcie Piano, użytkownicy naszych serwisów uzyskają treści niedostępne jeszcze w Internecie i dodatkowe funkcjonalności. Pozwoli to na rozwój serwisów internetowych i aplikacji mobilnych Polskiego Radia. Treści publikowane obecnie w serwisie polskieradio.pl będą w dalszym ciągu bezpłatne Krzysztof Mielech, zastępca dyrektora-redaktora naczelnego portalu polskieradio.plSystem Piano zacznie funkcjonować od połowy września. Jednorazowa rejestracja przy pomocy paska u góry strony polskieradio.pl i serwisów uczestniczących w projekcie otwiera drogę do wszystkich oferowanych przez nie treści.

Allegro bije Rekord Guinnessa na Facebooku. Pomożecie?

Po 4 latach wspólnych działań przy Przystanku Woodstock, Allegro kontynuuje współpracę z Grupą AFEKT. Agencja AFEKT odpowiada za przygotowanie strategii oraz realizację działań Allegro podczas XVIII Przystanku Woodstock.

Wieloletnia współpraca obfituje w odważne działania: Allegro jako pierwsza polska firma podejmie próbę bicia Rekordu Guinnessa na Facebooku oraz jako pierwsza firma na świecie spróbuje ustanowić dwa różne rekordy w świecie wirtualnym i realnym jednocześnie.

Założeniem akcji "bądź podwójnym rEKOrdzistą" jest próba pobicia Rekordu Guinnessa na największą liczbę komentarzy na Facebooku zebranych w ciągu 24 h oraz w kategorii na największą ilość przepompowanej wody za pomocą ludzkiej energii podczas Przystanku Woodstock.

By zostać pierwszym polskim rekordzistą na Facebooku Allegro musi zgromadzić ponad 377 004 komentarzy. Jeden komentarz, to jedna kropla wody pompowana do wirtualnych butelek - urzeczywistnionych na aukcji podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja startuje 26 lipca o godzinie 13.00. Za pomysł i realizację odpowiada Agencja IdPR (Grupa Afekt).

Działania w mediach społecznościowych oraz w Strefie Allegro mają na celu uświadomienie problemu społecznego, jakim jest zastraszająco niski poziom czystej wody pitnej w Polsce.

Festiwal Heineken Open'er na żywo na YouTube

Internauci w Polsce i na całym świecie będą mogli oglądać na YouTube na żywo wybranych koncertów tegorocznego festiwalu Heineken Open'er odbywającego się w Gdyni już po raz jedenasty.Przekaz rozpocznie się na kanale Open'er na YouTube (youtube.com/opener) 4 lipca (środa) o godz. 17:00. Koncerty będzie można oglądać codziennie do 7 lipca. W ramach transmisji na YouTube będzie można posłuchać i obejrzeć między innymi takich artystów, jak: New Order, Orbital, Gogol Bordello, penderecki//greenwood, Major Lazer, Bloc Party, Nosowska, Julia Marcell. Przekaz na żywo z festiwalu Heineken Open'er to jeden z ważniejszych momentów w historii polskiego YouTube i jednocześnie niespodzianka dla użytkowników na 5-te urodziny serwisu w Polsce. Festiwal będzie miał nie tylko lokalną widownię - udostępniamy go światowej społeczności YouTube i będzie to niewątpliwie największe dotychczas wydarzenie muzyczne nadawane na żywo z Polski - mówi Maciej Sojka, odpowiedzialny za współpracę YouTube z twórcami profesjonalnymi w Europie Środkowej i WschodniejW dniach od 4 do 7 lipca na lotnisku Gdynia - Kosakowo po raz pierwszy zaprezentuje się rozszerzona formuła festiwalu: Heineken Open'er Arts and Music Festival. Open'er to: 7 scen muzycznych, największe gwiazdy, niezapomniane koncerty, Fashion Stage, strefa NGO, Silent Disco, Signing Tent oraz strefy Wi-Fi. Kilkadziesiąt tysięcy osób jak co roku będzie uczestniczyło w koncertach, ale tym razem także w przedstawieniach teatralnych realizowanych we współpracy z Nowym Teatrem czy seansach najlepszych dokumentów filmowych w ramach Planet+ Doc Film Festival w Alter Kinie. Jeden z kultowych hangarów lotniska zostanie zaaranżowany na potrzeby Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, gdzie pokażemy najciekawsze prace wideo i instalacje inspirowane muzyką. Nad całym festiwalem górować będzie wielkoformatowa instalacja przygotowana przez Maurycego Gomulickiego.

Nowy portal Radia Maryja - XX Pielgrzymka na żywo w TV Trwam

Tuż przed XX Pielgrzymką Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, która będzie transmitowana w ten weekend na antenie TV Trwam, stacja ojca Rydzyka stawia na młodych i uruchamia nowy portal internetowy.W połowie czerwca ojciec Tadeusz Rydzyk zapowiedział uruchomienie nowej telewizji TVM1, która swój program będzie kierowała przede wszystkim do młodych widzów i będzie prezentowała "dużo dobrej muzyki". Zanim jednak powstanie nowa stacja TV, ojciec Rydzyk o młodych i nowoczesnych słuchaczy postanowił powalczyć w internecie. Właśnie został uruchomiony nowy portal Radia Maryja, który w wersji beta dostępny jest pod adresem beta.radiomaryja.pl. Nowa strona jest nie tylko wizytówką mediów koncernu ojca Rydzyka, ale teraz bardziej przypomina portal z większą ilością informacji oraz materiałów multimedialnych.

Na stronach udostępniono także forum internetowe, gdzie można prowadzić rozmowy na różne tematy. Na łamach portalu można także na żywo słuchać Radio Maryja oraz oglądać TV Trwam.

Nowy portal uruchomiono tuż przed XX Pielgrzymką Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, która odbędzie się w ten weekend (od 7 do 8 lipca 2012 roku). Pielgrzymka będzie relacjonowana na żywo na antenach TV Trwam oraz Radia Maryja - w sobotę od godziny 18.00 oraz a niedzielę od godziny 8 rano.

5 aplikacji on-line, które zmieniły nasze życie

Programy webowe wyrastają jak grzyby po deszczu. Specjaliści z Cal.pl opublikowali subiektywne zestawienie aplikacji, które można śmiało polecić jako warte szczególnej uwagi aplikacje zmieniające życie internautów.1. Google Maps i Street view
Od chwili, gdy siedem lat temu wprowadzona została pierwsza, mało rozwinięta jeszcze wersja Google Maps, świat oszalał i to dosłownie. Internauci dostali w końcu narzędzie oferujące dokładne wyszukiwanie obiektów, przeglądanie autorytatywnych map i oglądanie zdjęć lotniczych powierzchni całego globu. Szczyptę goryczy do wielkiego Och i Ach dodają cynicy - możesz oglądać cały świat, a i tak patrzysz tylko na dach swojej chałupy. Z chwilą, gdy w 2007 wprowadzona została kolejna funkcja - Google Street View, szaleństwo wokół Map nabrało na intensywności. Jedni internauci pokochali wirtualne spacery przed nowym domem przyjaciół, którzy wyemigrowali do Wielkiej Brytanii, inni zobaczyć mogli stolicę Hiszpanii jeszcze grubo przed planować wycieczką. Aplikacja ta to nie tylko świetna rozrywka i same zalety. Na ciemną stronę Google Maps składają się liczne zarzuty, niepozbawione racji, o ujawnianiu tajemnic fotografowanych instytucji państwowych, dokładnego odwzorowania systemu zabezpieczeń budynków i ułatwianie realizacji mrocznych planów terrorystów. Napływają do Google również pretensje od osób prywatnych, niezadowolonych z obfotografowania posesji i domowników, zwłaszcza tych najmłodszych - zaznacza Michał Trziszka, CEO w firmie Cal.pl2. Google Docs+
Kolejny hit od Google zdążył przez sześć lat zrewolucjonizować system pracy i politykę przesyłu dokumentów. Szybkość pracy, uniwersalność i natychmiastowa widoczność efektów doceniona została wśród grup internautów połączonych pracą, nauką lub innym, wspólnym projektem. Darmowy, internetowy edytor dokumentów pozwolił na nieznaną dotąd funkcjonalność. Bez instalacji dodatkowego oprogramowania, paczek z fontami i nie martwiąc się o wersję czy format plików możliwe stało się tworzenie i edycja dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji. Wszystkie zmiany poczynione w dokumencie widoczne są w czasie rzeczywistym.

3. Facebook
Obecność społecznościowego giganta w ścisłej czołówce najważniejszych aplikacji nie powinna nikogo dziwić. Już od 2004 roku przycisk z kciukiem do góry pokochały miliony. Pod koniec 2011 roku ich liczba wyniosła ponad 845 mln i nie przestawała rosnąć. Facebook to coś więcej niż portal dla przyjaciół. To świetne narzędzie promocji marki i firmy (często wykorzystywane nawet jako zamiennik typowej witryny WWW) oraz kanał pozwalający na komunikację pomiędzy wielkimi tego świata i ich fanami. Portal stał się częścią kultury masowej, goszcząc nieustannie w starych i nowych mediach, a okazjonalnie na dużym i małym ekranie. Facebook nie przestaje zadziwiać. Nieznaną twarz serwisu odkryć mogliśmy kilka dni temu, wraz z emocjonującym debiutem giełdowym internetowego dziecka Zuckerberga.


4. YouTube
Sukces YouTube nie był przypadkowy. Serwis pozwalający na szybkie odtwarzanie wrzucanych przez internautów filmików stanowił dokładną odpowiedź na niezrealizowane dotąd w Sieci potrzeby. Pragnęli oni darmowego, ogólnodostępnego portalu z prostym interfacem i niewielkimi ograniczeniami w ilości i długości udostępnianych wideo. Z przyczyn tych powstały w 2005 roku serwis stał się najpopularniejszym i największym zbiorem zwiastunów filmowych, teledysków, amatorskich filmików, a w kolejnej fazie rozwoju - całych programów i filmów. Dzięki YouTubowi i sieciowej wirusowości filmików, przypadkowe osoby z dnia na dzień zyskiwały niewyobrażalną wręcz popularność. Może nie wszyscy doceniają urok Krzysztofa Kononowicza, Pani Basi z Klatki B czy charyzmatycznego techno-wikinga. Na każdym jednak robi wrażenie potęga internatowego medium. Chapeau bas!


5. Bankowość elektroniczna
Ostatnia, lecz niemniej istotna kwestia. Trudno porównywać aplikacje służące w zamyśle do rozrywki, z typowo funkcjonalną, pozbawioną elementu zabawy. To jednak bankowość elektroniczna pozwoliła na nieznaną dotąd swobodę w sferze kontroli i obrotu własnymi finansami. Od 1984, czyli roku gdy e-banking zaczął niezdarnie raczkować wśród Finów, oblicze zdalnej bankowości nabrało zupełnie nowej jakości. Dziś możliwa jest nie tylko kontrola kapitału i sprawdzanie historii operacji, ale też zlecanie przelewów, zakładanie lokat, ustawianie płatności stałych i to poprzez komputer, telefon komórkowy oraz inne sprzęty mobilne - dopowiada Michał Trziszka+ Z końca listy. C64 Yourself
Gratisowo dodany do zestawienia, program kompletnie bezużyteczny, nieprzydatny i nie mający większego wpływu na niczyje życie. Jedyną jego bezpośrednią funkcjonalnością jest przekonwertowanie każdego zdjęcia na obraz, przypominający ten, wyświetlany na kościach graficznych komputera C=64 - legendarnego Commodore. A pośrednio, wywoływać ma nutkę nostalgii i uśmiech internautów pamiętający najlepiej sprzedający się w historii informatyki komputer.

Czujesz się oszukany przez operatora? Ruszają bezpłatne E-porady dla konsumentów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uruchomił specjalny adres e-mail, który umożliwia uzyskanie bezpłatnej pomocy prawnej w przypadku wystąpienia problemu z nieuczciwym przedsiębiorcą.Wychodząc naprzeciw rosnącym potrzebom konsumentów, którzy szukają bezpłatnej pomocy również elektronicznie, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uruchomił centrum elektronicznych porad. Od dziś za pośrednictwem poczty elektronicznej pomocy udziela Stowarzyszenie Konsumentów Polskich. Każdy konsument mający problem z nieuczciwym przedsiębiorcą może liczyć na wsparcie specjalistów. Wystarczy skorzystać, ze specjalnego adresu porady@dlakonsumentow.pl. Pomoc prawna jest bezpłatna. W wypadku, gdy sprawa wymaga bezpośredniej konsultacji eksperta dyżurujący prawnicy wskażą właściwą instytucję lub organizację.

Gdzie jeszcze można szukać bezpłatnej pomocy w przypadku problemów z nieuczciwym przedsiębiorcą?


Bezpłatna infolinia konsumencka 800 007 707 to najszybszy i najwygodniejszy sposób uzyskania bezpośredniej pomocy przez telefon. Przydatny numer, pod który można dzwonić od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 17.00 zarówno z telefonów stacjonarnych, jak i komórkowych. Dotowaną przez Urząd bezpłatną infolinię prowadzi Federacja Konsumentów.


Porady prawne można uzyskać także bezpłatnie u miejskich lub powiatowych rzeczników konsumentów. Rzecznicy konsumentów są zatrudnieni w starostwach powiatowych i urzędach miejskich. Dane teleadresowe do rzecznika najbliższego miejscu zamieszkania można znaleźć korzystając z wyszukiwarki instytucji udzielających bezpłatnej pomocy konsumenckiej na stronie serwisu internetowego UOKiK.


W ramach działań edukacyjnych wspierających działania instytucji pomagających bezpośrednio konsumentom Urząd przygotował na swojej stronie internetowej specjalne poradniki w formie najczęściej zadawanych przez konsumentów pytań i odpowiedzi.

niedziela, 1 lipca 2012

Co nowego na Facebooku? (komentarze)

W ostatnich dniach na Facebooku pojawiła się jeszcze większa ilość zmian niż zwykle. Portal ciągle się zmienia i czasem trudno za tym nadążyć. Specjalnie dla Was ostatnie nowości komentują i objaśniają specjaliści.W zeszłym tygodniu Facebook wprowadził dwie interesujące opcje dla swoich użytkowników. Pierwsza umożliwia edytowanie wpisanych komentarzy - dzięki temu, jeżeli się pomylimy to nie musimy usuwać wpisu, lecz możemy go edytować. Wszystkie nasze zmiany w komentarzu, historia edycji widoczna jest pod naszym komentarzem, dzięki czemu opcja edytowania nie będzie masowo wykorzystywana przez osoby, które dzięki funkcji mogłyby twierdzić coś innego niż zapisały za pierwszym razem w komentarzu.

Druga kwestia dotyczy mobile'a. Na mobilnej wersji serwisu testowana jest opcja umożliwiającą poszukiwanie znajomych z Facebooka, którzy są w pobliżu (Find Friends Nearby - Szukaj znajomych w pobliżu). Funkcja została rozwinięta po przejęciu firmy Friendshake kilka miesięcy temu.
Dzięki niej będąc na konferencji i wymieniając się numerami telefonu z innymi możemy w łatwy sposób dodać ich także do znajomych na Facebooku. Aby opcja zadziałała obie osoby muszą otworzyć zakładkę w telefonie lub stronę fb.com/ffn i po chwili pojawią się na liście.


Trzeba się tylko zastanowić nad ustawieniami aplikacji - czy chcemy każdemu znajomemu pokazywać, gdzie obecnie jesteśmy? Opcja ta ma też możliwości do wykorzystania w geolokalizacji i np. zachęcania znajomych, którzy są w pobliżu do odwiedzenia konkretnej restauracji, aby razem w niej otrzymać jakąś zniżkę.

Łukasz Dębski, Strategy Manager, Socializer SA Facebook zdążył już przyzwyczaić do ciągłych zmian. To dobrze, bo nigdy nie był to produkt doskonały. Dzięki niedawnym modyfikacjom użytkownicy dostali zabawki, a marketerzy narzędzia. Ci drudzy otrzymali instrumenty całkiem potężne i przywracające stare zasady gry w mediach społecznościowych. Pojawił się przede wszystkim zasięg postów. Mamy więc powrót do pierwotnych wskaźników kampanii internetowych. Możemy także promować wybrane posty i planować ich publikację. To ostatnie pełni rolę najmniej istotną i służy przede wszystkim ułatwieniu pracy przy stronach hobbystycznych. Dla dużych i komercyjnych marek nie znaczy nic. Przecież to nie działa tak, że zaplanuję post na weekend i jestem zwolniony ze śledzenia dialogu pod tym wpisem i moderowania go. Z takim założeniem lepiej nie publikować wcale.
Promowanie postów ma już znacznie większy ciężar gatunkowy. Nowością jest to, że płacimy jednorazowo za zwiększenie dotarcia wybranego przez nas wpisu. W rzeczywistości płacimy więc za oszukanie Edge Ranku i przypomnienie się fanom, którzy dawno o nas zapomnieli. Tyle, że równie logiczne jest to, że płacimy za dotarcie do naszych własnych fanów. Innymi słowy płacimy dwa razy: raz za pozyskanie fanów, drugi raz za dotarcie do nich. Wiadomo bowiem, choć rzadko się o tym mówi głośno, iż fanów się kupuje. A przecież ASU nie jest niczym innym niż płatnym pozyskaniem fana. Dlatego płacimy teraz dwa razy za to samo. Za fana i za jego atencję. Spotyka się to z moim wewnętrznym sprzeciwem.

Najważniejszą zmianą dla marketerów jest jednak bez wątpienia zasięg. Jeden z najstarszych i najbardziej aktualnych wskaźników kampanii online powrócił nieco na palcach, po cichu. Niewiele się o tym mówiło, zupełnie jakby bagatelizując tę zmianę. A to przecież wielkie wydarzenie. Facebook zaproponował tym samym odpowiedź na odwieczne pytania o ROI i KPI w kampaniach social mediowych. Po co odkrywać koło na nowo i wymyślać nic nie warte wskaźniki skoro zasięg jest sprawdzony i doskonale policzalny? Oczywiście można się zastanawiać, na ile w ogóle zasięg pasuje do idei marketingu społecznościowego, który przecież miał różnić się od tradycyjnego displayu i stawiać na relacje. Tyle, że nim zacznie się budować relacje to trzeba mieć z kim w nie wejść. W innym przypadku będziemy gadać do lustra, a na to istnieje szereg medycznych określeń i żadne z nich nie jest pochlebne.


Są jeszcze oczywiście użytkownicy. Dla nich kojarzę jedną tylko zmianę i to kosmetyczną. Zmianie uległ widok ekspandowanych miniaturek zdjęć w postach na bardziej wizytówkowe. Widać na nich cover photo i nowy układ tekstu, co do którego spekuluje się już od kilku miesięcy, że ma się stać docelowo widokiem na Osi Czasu. Inną zmianą jest przycisk "posłuchaj" na stronach zespołów muzycznych, która połączona jest z aplikacją Deezera. Jest to już jednak modyfikacja z brodą, gdyż było o niej głośno na początku tego roku. Celem tej zmiany miało być zatrzymanie użytkowników na Facebooku bez odsyłania ich do zewnętrznych stron czyli przyjemny user experience.


Podsumowując, użytkownicy dostali zabawki, a marketerzy fajne narzędzia. Zobaczymy tylko, czy uda im się coś z tego zbudować. Obawiam się jednak, iż w branży dalej będzie się głośno mówić, że media społecznościowe to poligon doświadczalny, że nic o nich nie wiadomo, a klientom sprzedawać się będzie bajki o wymyślonych wskaźnikach, których klienci i tak mierzyć nie będą. Jeśli zaś potwierdzą się zapowiedzi szefów Facebooka to niebawem będziemy mówić o rozwiązaniach mobilnych na dużą skalę. Jestem bardzo ciekaw, jak Facebook odniesie się do trendu Social-Local-Mobile i w jaki sposób zapragnie posiąść i tę przestrzeń.

Michał Gąsior, Senior Interaction Specialist // Mediacom
Bloger marketingowy @ blog.oslawiony.pl
Facebook ciągle ewoluuje i ostatnie tygodnie to kolejne zmiany. Przede wszystkim w oczy rzuca się powiększenie zdjęć w newsfeedzie, zarówno w tradycyjnych przeglądarkach, jak i w aplikacjach mobilnych. Dla użytkowników to większa czytelność, a dla content managerów kolejna dobra okazja, żeby wykazać się przyciągającymi oko kreacjami. Zdjęcia już od dłuższego czasu generują najwięcej aktywności, a ta zmiana może ten nurt tylko pogłębić. Drugą "kosmetyczną" zmianą jest powiększenie czcionek. Teraz Tablica wydaje się zapełniona, nie ma pustych przestrzeni w layoucie, które obserwujemy chociażby w Google+.

Kolejnymi dużymi zmianami, które są wprowadzane od kilku tygodni są promowane posty, które pomagają w dotarciu do fanów, którzy nie byli aktywni na fanpage'ach od jakiegoś czasu. To narzędzie wspomagające naszą działalność zasięgową, a dla użytkowników jest dość nieinwazyjna. Po prostu kolejny post marki z dopiskiem, że jest to post opłacony. Facebook wprowadził tą funkcję reklamową również w wersji mobilnej.


Pojawiła się również edycja komentarzy, co może być przydatne zarówno dla marek, jak i zwykłych użytkowników. Pytanie tylko, czy możliwość wyedytowania komentarza nie będzie wodą na młyn trolli i hejterów, którzy będą mogli zmienić swoją wypowiedź w każdej chwili. Dla community managerów zaś to kolejne udogodnienie w razie popełnienia literówek lub nawiązywania do już nieaktualnej wypowiedzi jednego z fanów, bez kasowania. Ciekawe kiedy otrzymamy możliwość edycji postów?


Zapowiedziano, że w niedalekiej przyszłości zostaną uruchomione dodatkowe aplikacje wewnątrz Facebooka, które będą opłacane abonamentowo. Ten news oraz niedawne doniesienia o zasięgu dotarcia do fanów rzędu 16% spowodowały, że od zeszłego tygodnia możemy obserwować ciekawy fanpage'owy łańcuszek, w którym administratorzy powołują się na nową politykę Facebooka, która ogranicza widoczność postów.


To pokazuje stosunkowo małą wiedzę dotyczącą narzędzia, którym operują moderatorzy. Wielu z nich termin Edge Rank nic nie mówi, a powinien. Trudno również przebić się przez mentalność, że śmieciowe posty są lepsze niż dedykowany content, który generowałby wartościowe aktywności użytkowników. Pisałem o tym wielokrotnie, a wyżej opisany łańcuszek skłonił mnie do stworzenia małego sprostowania, które pojawiło się już na kilku fanpage'ach.

Jakub Prószyński
Community manager, faceADDICTED
Bloger, prowadzi Pijaru Koksu Blog, blog o marketingu i social media
Artykuły biurowe Badania Fotografia Zbiornik Reklama suki Sex oferty