W tym przypadku chodzi o interesy internautów, przeszukujących zasoby sieci w oparciu o oprogramowanie Google'a. Firma zapewnia, że nie zapomina o tych, którzy są na drugim biegunie tej "układanki", czyli o autorach oraz właścicielach portali i serwisów, zainteresowani tym, by ich strony, w wynikach wyszukiwania były jak najwyżej. W tym celu mogą podejmować różne działania - zapewnia dyrektor Google PolskaZwraca jednak uwagę, że wiele takich zabiegów firma uważa za niezgodne ze wskazówkami dla webmasterów, które publikowane są na jej stronach. Nikomu nie mówimy, że pewne rzeczy wolno lub nie wolno robić. My tylko mówimy: jeżeli chcesz uczestniczyć w obiektywnej wyszukiwarce, która stara się dostarczyć użytkownikom najbardziej obiektywnych wyników, to przestrzegaj naszych wskazówek. Jak będziesz ich przestrzegał, to będziesz na takiej pozycji w wyszukiwarce, na jaką twoja witryna, zdaniem użytkowników, zasługuje - mówi WaliszewskiSztuczne "podciąganie" pozycji w wyszukiwarce jest sprzeczne z polityka jej twórców, negatywnie wpływa na jakość wyników. Dodaje, że zachowanie wszystkich użytkowników sieci powinno opierać się na pewnych, czytelnych zasadach. Twórcy stron je tworzą, a algorytm plus pewna mądrość innych użytkowników sieci decyduje o tym, na jakiej pozycji te strony są w wyszukiwarce - dodajeDziałania, zmierzające do tego, by sztucznie "podkręcić" daną pozycję, z definicji zaprzecza obiektywności wyszukiwarki, a na to, jak podkreśla Waliszewski, firma nie może sobie pozwolić. Skutkiem ubocznym zmian, może być to, że pewne techniki stosowane przez różne serwisy internetowe po to, żeby w tych wynikach być wyżej, przestają działa - twierdzi WaliszewskiSzef Google Polska tłumaczy, że w ten tylko sposób można budować skuteczne narzędzie, jakiego dziś oczekują użytkownicy sieci. Chodzi nam o to, żeby wyniki wyszukiwania oddawały rzeczywistą sytuację w sieci i rzeczywiście odpowiadały na potrzeby użytkowników, a nie były odbiciem tego, czy ktoś potrafi sprytniej tworzyć różne rozwiązania, które powodują podbicie strony w wynikach - dodaje WaliszewskiWyszukiwarka Google została stworzona 14 lat temu w Stanach Zjednoczonych. Według danych indeksuje ponad bilion witryn internetowych.
poniedziałek, 23 lipca 2012
Google zmienia sposób działania wyszukiwarki (wideo)
Alternet: Startują Otwarte Zabytki
Nasz bazę tworzymy w oparciu o dane pochodzące z Państwowego Rejestru Zabytków. Następnym krokiem będzie współtworzenie portalu - bazy wiedzy o polskich zabytkach połączonej z obywatelskim monitoringiem ich stanu.
Projekt zainspirowany został ubiegłoroczną edycją konkursu fotograficznego "Wiki lubi zabytki" (odbywającego się również w tym roku), organizowanego przez Wikimedia Polska, którego byliśmy partnerem. Chcielibyśmy, aby nasza crowdsourcingowa inicjatywa, wsparła tego typu wydarzenia w budowaniu obywatelskiego zasobu wiedzy o zabytkach - mówi Katarzyna Sawko z Centrum Cyfrowego Projektu: Polska, organizatora akcji
Projekt finansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach konkursu Patriotyzm Jutra, ze środków finansowych otrzymanych od Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu na realizację zadania "Współpraca z Polonią i Polakami za granicą" oraz ze środków CEE Trust. W Waszej okolicy na pewno znajdują się zabytki z listy. Zachęcamy do wzięcia udziału w akcji. To naprawdę proste. Wystarczy poświęcić parę chwil - wejść na otwartezabytki.pl w dniach 3-24 lipca i dać się poprowadzić:1. Wybrać dowolny zabytek spośród 65 tys. obiektów z bazy.
2. Znaleźć w sieci brakujące informacje o nim (może to być nazwa, adres lub data powstania).
3. Wpisać znalezione informacje w tabelkę.
4. Oznaczyć obiekt na mapie (przeciągnąć znacznik w odpowiednie miejsce).
5. Zatwierdzić.
Serwis Rodzice.pl uruchamia platformę ogłoszeniową
Platforma pozwala sortować ogłoszenia wg marek, kategorii, przeznaczenia (dla mamy, dla dziecka, dla wszystkich) oraz wieku dziecka. Umożliwia wyszukiwanie ogłoszeń według słów kluczowych (wyszukiwarka ogłoszeń). Każdy użytkownik będzie mógł skomentować każde ogłoszenie. Logowanie na forum zostało zintegrowane z platformą ogłoszeniową.
Uruchomienie platformy ogłoszeniowej ogłoszenia.rodzice.pl wspiera kampania promocyjna w serwisach Kobieta.pl, Stylio.pl i Rodzice.pl.
niedziela, 22 lipca 2012
Grono znika z sieci. Teraz hosting plików
i wiele innych w bezpieczny sposób".
Zmiany jednak nie przypadły do gustu dotychczasowym użytkownikom, którzy w grupach dyskusyjnych na nowych stronach serwisu nie szczędzą krytycznych słów.
Gessler na cenzurowanym (infografika)
Rusza e-infolinia GG dla dorosłych i dzieci
Policja zatrzymuje za sprzedaż nerek na e-aukcjach
Przypominamy, że w Polsce pozyskanie komórek, tkanek i narządów wbrew przepisom jest zabronione. Samo rozpowszechnianie ogłoszeń o odpłatnym ich zbyciu jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 1 roku. Poza tym, tego rodzaju anonse mogą stanowić źródło informacji dla grup przestępczych.
Apelujemy również do administratorów sieci internetowych o niedopuszczanie do publikowania tego rodzaju treści, jak również o ich usuwanie i powiadamianie organów ścigania.
Legalne zakłady w sieci: Najpopularniejszy futbol
• śląskiego,
• mazowieckiego,
• dolnośląskiego.
•
Użytkownicy zakładów on-line w Polsce typują zarówno wyniki spotkań drużynowych, jak i turniejów indywidualnych. Zdecydowanie najczęściej obstawianą dyscypliną jest piłka nożna - wyniki rozgrywek futbolowych typuje ponad 60% graczy. Drugą dyscypliną cieszącą się dużym zainteresowaniem jest tenis (11%).
Rozwój i dostępność internetu w Polsce rośnie bardzo szybko. Dlatego nie dziwi nas, że młodzi ludzie tak chętnie korzystają z oferty zakładów on-line. Nasze doświadczenia wskazują, że legalne udostępnienie kuponów internetowych pozwala na znaczące poszerzenie rynku zakładów - które są doskonałym uzupełnieniem emocji sportowych. Powoli notujemy też zainteresowanie zakładami on-line wśród graczy powyżej 50-go roku życia - to tylko pokazuje potencjał tego sektora - mówi Jan Štefanek, dyrektor generalny Fortuna zakłady bukmacherskie
E-pieniądz to przyszłość Internetu
W Internecie rządzą karty
Według danych Europejskiego Banku Centralnego najpopularniejszą metodą płacenia za zakupy w Internecie na starym kontynencie jest karta płatnicza (dowolny rodzaj). Transakcje z udziałem elektronicznego pieniądza to ciągle rozwiązanie niszowe, ale ich udział z roku na rok stopniowo rośnie. Marginalizacji za to ulegają płatności dokonywane czekami.
Postępująca cyfryzacja usług finansowych przyczynia się do zwiększania popularności transakcji wykonywanych za pomocą e-pieniądza. - Systemy płatnicze wykorzystujące elektroniczny pieniądz mogą z powodzeniem konkurować z płatnościami dokonywanymi za pomocą kart kredytowych przy zdalnym opłacaniu usług przez Internet - czytamy w raporcie Deutsche Bank Research. - Dużą popularność wśród konsumentów mogą zyskać zwłaszcza tzw. mobilne portfele - czyli oprogramowanie wgrywane na kartę SIM telefonu komórkowego, umożliwiające wykorzystywanie telefonu w identyczny sposób jak bezstykowe karty płatnicze - piszą w raporcie eksperci DB Research. Nie bez powodu Unia Europejska już dwa lata temu wprowadziła specjalną dyrektywę dotyczącą e-pieniądza, której celem jest ułatwienie emisji tej formy narzędzi płatniczych. Niestety, Polska oraz kilka innych krajów UE wciąż nie wdrożyło tej unijnej dyrektywy, co może znacznie opóźnić upowszechnianie się e-pieniądza w naszym kraju. Poza systemem
Ciekawym obszarem rozwoju e-pieniędzy są pieniądze wirtualne. Ta specyficzna forma płatności funkcjonuje wyłącznie w przestrzeni internetowej, w systemie peer-to-peer (czyli bezpośrednio między użytkownikami) i nie jest związana z żadnym oficjalnym systemem walutowym ani bankiem centralnym. Dwa największe alternatywne systemy płatności to Bitcoin i Facebook Credits. Sam Bitcoin ("Bitmoneta") to cyfrowa waluta stworzona w 2009, do której wymiany użytkownicy używają specjalnego, otwartego oprogramowania. Płatnik i odbiorca przelewu posługują się "Bitmonetami", które zapisywane są na komputerze w formie pliku portfela. Bitmonety można przesyłać pomiędzy dowolnymi użytkownikami sieci Bitcoin. Dzięki temu system działa bardzo szybko - przelewy dokonywane są w przeciągu kilku sekund, ich weryfikacja trwa minuty. Obecnie na świecie jest w obrocie zaledwie 6 mln Bitmonet, niemniej jak oceniają eksperci Deutsche Bank Research, ta nisza może gwałtownie urosnąć dzięki stale zwiększającej się liczbie potencjalnych użytkowników - Internautów. Szczególnie, jeśli pamiętamy, że zapis o wirtualnych pieniądzach można przechowywać w smartfonie.
W Polsce systemy wykorzystujące e-pieniądz są wciąż dużo rzadziej stosowane niż w krajach Europy Zachodniej, nie mówiąc już o Stanach Zjednoczonych. Pozostaje mieć nadzieję, że coraz większa popularność smarftonów oraz rosnąca liczba użytkowników Internetu spowoduje, że Polacy będą chętniej sięgać po te szybkie, wygodne i nowoczesne sposoby płatności.
PIK do Chomikuj.pl: Piractwo nie obniża cen książek czy filmów
Nowi kierownicy w serwisach Interii
Hity internetowych wydarzeń minionego tygodnia: o2, QR i wideo (komentarze)
Około 13 lat temu, trzech kolegów ze studiów (Michał Brański, Jacek Świderski i Krzysztof Sierota) założyło biznes internetowy o nazwie o2.pl, który wielokrotnie skazywany był przez branżowych "znawców" na porażkę. Na początku firma wyróżniała się spośród konkurencji, między innymi darmowymi kontami pocztowymi, które najczęściej miały najlepsze parametry, komunikatorem Tlen - jedynym sensownym konkurentem Gadu-Gadu w tym segmencie (oprócz Skype'a oczywiście) czy serwisem Randki. Potem był m.in. sukces Pudelka i konkurencja, która starała się go skopiować, ale nikomu nie udało się stworzyć bardziej popularnego i opiniotwórczego - oczywiście na swój sposób - serwisu plotkarskiego.
Przy okazji informacji o wejściu Grupy o2 na GPW pojawiło się wiele komentarzy, najczęściej anonimowych. "Znawcy", na podstawie badań robionych na sobie (typu "kto odwiedza o2.pl, bo ja nie", choć według badania Megapanel co miesiąc serwisy Grupy o2 odwiedza ponad 9 mln użytkowników), ferują wyroki dotyczące przyszłości firmy oraz oczywiście jej giełdowego debiutu.
Teraz, po kilku latach poszukiwania możliwości ucieczki do przodu, ale tak aby nie stracić kontroli nad firmą, założyciele zdecydowali się wejść na giełdę i sprzedać mniejszościowy pakiet. Jak sami mówią w wywiadach, po to by rozwijać się głównie poprzez akwizycje. Super, ale dlaczego tak późno i to teraz, w okresie, gdy na giełdzie się kupuje, a nie sprzedaje?
Zapewne dlatego, że inne pomysły na "ucieczkę do przodu" nie wypaliły, a konsolidacja rynku, który utrzymuje się z reklamy, choć wolno, ale postępuje. Może zaraz bez podjęcia odważnych decyzji nie będzie takich wyników finansowych, jak deklarowane przez Grupę o2 w 2010 roku (na marginesie o takiej rentowności większa zasięgowo czy przychodowo konkurencja może tylko pomarzyć).
Ewidentnie Zarząd Grupy o2 zamiast bronić pozycji woli atakować - np. niedawno zainwestował w największą agencję social media w Polsce (Socializer) - i dlatego wybiera się na giełdę.
Czy się uda, zobaczymy - ja trzymam kciuki za powodzenie. Tomasz Przybyłowicz, Client Service Director, Hypermedia Isobar
- wzrasta świadomość znajomości fotokodów w roku 2011, na pytanie "czy widziałeś wcześniej taki znak" twierdząco odpowiedziało 56 procent respondentów, w roku obecnym jest to już 86 procent - bardzo ładny wzrost o 30 punktów procentowych.
- rośnie także wiedza internautów na temat "czym jest QR kod" w stosunku do roku ubiegłego, wiedza ta wzrosła o 23 procent internautów i obecnie znajomość QR kodów posiada 65 procent.
Z badania płynie także informacja, która jest ważna dla operatorów. Niestety tylko co piąty respondent jest przekonany, że jego telefon umożliwia skanowanie fotokodów.
Praktyka pokazała, że tylko 15 % internautów zeskanowało kod na swój aparat.
Reasumując, warto zastanowić się nad użyciem fotokodów w swoich kampaniach targetowanych do młodych osób, będących na czasie z technologiami - to może przynieść oczekiwany efekt. Dla operatorów i producentów płynie przekaz, że warto pomyśleć nad wstępną edukacją użytkowników telefonów. Grzegorz Chyliński, dyrektor zarządzający Mobiserve
Konkurs na brief ogłoszony przez MillionYou, był doskonałym pretekstem do rozpoczęcia działań na jednej z marek. Wybór padł na Warsa, który jesienią obchodzi 40-ste urodziny. Bardzo chciałam, żeby w prezencie marka dostała zasłużone wsparcie, dzięki któremu młodsze pokolenie mężczyzn dowie się, że Wars to kosmetyki również dla nich.
Dodatkowym czynnikiem motywującym do wzięcia udziału w konkursie była nowoczesna i niekonwencjonalna forma tworzenia spotów. Zdaję sobie sprawę, że zderzenie opinii konsumentów z tradycyjną marką jest ryzykowne, ale może być jednocześnie przełomem w jej historii.
Mam trzy pomysły na scenariusze, ale na tym etapie nie chciałabym ich zdradzać, żeby nie kierunkować twórców filmów. Chciałabym, żeby autorzy zobrazowali swoje postrzeganie marki. Mogę tylko powiedzieć, że są oparte na potrzebach normalnych mężczyzn, które łączą pokolenia. Zwycięskie wideo pomoże marce na wielu szczeblach. Spoty stworzone przez młode pokolenie twórców pokażą ich postrzeganie marki.. Dzięki akcji, Wars zaistnieje w nowoczesnych mediach tj. w portalach społecznościowych. Zacznie funkcjonować w świadomości młodego pokolenia. A co najważniejsze, film będzie motywacją do inwestycji w markę. Podobno życie zaczyna się po 40-tce... Małgorzata Włodarczyk, Senior Brand Manager, Miraculum S.A
Chiny blokują serwisy Bloomberga
E-pasaż.eu - odbierz ubranie za badanie
Ateliora.com atakuje segment fotografii społecznościowej
Ateliora.com w sierpniu uruchomi angielską wersję językową, znacznie poszerzając swój zasięg. Relaunch wesprze kampania reklamowa, która potrwa całe wakacje i obejmie głównie media społecznościowe (Facebook, Google+, Pinterest.com). Kreację nowej strony portal przygotował we własnym zakresie, za działania promocyjne odpowiada agencja KAES.
Ateliora.com wystartowała we wrześniu 2011 roku. W bazie serwisu znajduje się już ponad 50.000 fotografii.
Allegro uruchamia Lokalo.pl. Kampania z Billem (wideo)
Start serwisu wsparty jest kampanią z udziałem gwiazdy telewizji TVN:
Płatne treści w sieci. Ile zapłacimy za teksty największych wydawców w Polsce?
Od 18 lipca obecność systemu Piano na stronach wydawców będzie widoczna tylko w postaci cienkiego paska logowania Piano na górze każdego z serwisów. W sierpniu uruchomiony zostanie darmowy program testowy, zaś we wrześniu system subskrypcyjny Piano będzie już funkcjonował w pełni. Wysokości opłat dla użytkowników systemu Piano w Polsce to 9,90 zł za dostęp do treści przez tydzień, 19,90 zł za miesięczny dostęp do treści oraz 199 zł za rok. Polska jest trzecim krajem, w którym Piano w ciągu ostatnich 14 miesięcy uruchomiło jednolity system dostępu do kontentu produkowanego przez krajowe media. Jest to największy jak dotąd rynek, z 38 milionami mieszkańców i ponad 19 milionami użytkowników. Polska pozwala nam pokazać, jak dobrze działa nasz system na dużych rynkach - mówi Tomas Bella, Prezes PianoPolskie Radio oraz Agora, Murator, Ringier Axel Springer Polska, Media Regionalne, Polskapresse i Edytor poprzez wspólne uruchomienie systemu Piano na naszym rynku, uczestniczą jednocześnie w przybierającym na znaczeniu światowym trendzie sprzedawania przez wydawców swoich treści w internecie. Polskie Radio oceniło (na co wskazuje zainteresowanie tym projektem), że Piano to korzystne rozwiązanie z punktu widzenia rozwoju i strategii naszego portalu internetowego. Szerokie uczestnictwo ważnych podmiotów rynkowych może też wpłynąć pozytywnie na sposób postrzegania i korzystania z treści publikowanych w internecie. Podkreślam, że nasz udział w nim nie wiąże się z ograniczeniem dostępu do treści tworzonych w ramach realizacji misji. Nasz użytkownicy nie stracą nic z obecnie oferowanych treści!
Rozważaliśmy i w dalszym ciągu rozważamy inne systemy płatności (np. mikropłatności). To nie jest projekt, który wiąże się z wyłącznością. Współpracujemy i rozważamy też współpracę z innymi podmiotami np. wsparcie w dystrybucji produktów z naszego sklepu internetowego.
Jednocześnie zwracam uwagę, że nie jest to system przeznaczony wyłącznie dla wydawców prasowych. Polskie Radio jako całość, a także sam portal polskieradio.pl są wytwórcami i dostawcami treści do Internetu. Chcemy być zatem aktywnym uczestnikiem tego środowiska. Oczywiście liczymy na dodatkowe wpływy z tytułu udziału w projekcie, które pozwolą nam, w sytuacji systematycznego spadku wpływów z abonamentu, dalej się rozwijać i rozszerzać ofertę.
Nie obawiamy się odpływu użytkowników. Nie ograniczamy niczego, co do tej pory oferowaliśmy. Dodajemy nowe możliwości, chcemy też proponować nowe treści. - komentuje dla nas Radosław Kazimierski, rzecznik prasowy Polskiego Radia
Agora poinformowała, że w modelu Piano Media udostępni odpłatnie w internecie najważniejsze artykuły i materiały z Gazety Wyborczej i swoich czasopism - Poradnika domowego, Czterech kątów, Ładnego domu, Magnolii, Logo i Kuchni. Dzięki systemowi płatności Piano Media czytelnicy wykupując jednorazową subskrypcję będą mogli czytać online treści prasowe Agory i innych wydawców. System Piano Media jest wygodny dla użytkowników - czytelnik płaci raz i otrzymuje dostęp do treści wielu różnych wydawców. To model, który został przetestowany na innych rynkach europejskich - w Słowacji i Słowenii. Zobaczymy, jak sprawdzi się na rynku polskim.Płatne udostępnianie jakościowych treści w internecie to popularyzujący się trend na świecie i w Polsce. Jak podawaliśmy w informacji prasowej - wdrożenie systemu płatności Piano Media to kolejny sposób płatnego udostępniania treści prasowych Agory w formie elektronicznej. Wcześniej zaoferowaliśmy m.in. możliwość zakupu "Gazety Wyborczej" w wersji na Kindle'a, a użytkownicy internetu uzyskali płatny dostęp do tekstów z sobotniego "Magazynu Świątecznego" "Gazety Wyborczej", które nie były dotychczas publikowane w sieci. Od lat można też korzystać z płatnego internetowego archiwum materiałów z "Gazety Wyborczej".
W systemie płatnym chcemy udostępnić część naszych treści prasowych, w tym również te, które dotychczas nie były od razu publikowane w internecie. Platforma płatności Piano Media, którą wdrażamy dla naszych treści, była testowana na dwóch rynkach europejskich - w Słowacji i Słowenii, gdzie nie ograniczyła ruchu na stronach wydawców i szybko zaczęła przynosić im dodatkowe przychody. - mówi Media2 Piano Michał Gwiazdowski, Kierownik ds. Mediów Cyfrowych w Agorze
Liczymy na to, że dzięki temu wspólnemu przedsięwzięciu wydawców, dostarczymy nowej jakości w obszarze cyfrowym, a nasza aktywność w biznesie online jeszcze będzie zyskiwała na dynamice. Mamy mocną nadzieję na rozwój modelu płatnych treści, wierzymy że w niedalekiej przyszłości stanie się on istotnym elementem naszego rozwoju jako producenta treści - dodaje Tomasz Krawczyk, Zastępca Krajowego Dyrektora Rozwoju Redakcyjnego w Mediach RegionalnychDzięki Piano wydawcy mogą wybrać, które treści wejdą w skład systemu i jakie korzyści będą z tego tytułu osiągać ich użytkownicy. Część wydawców zapewni użytkownikom dostęp do swoich serwisów, które po opłaceniu będą wolne od jakichkolwiek reklam, inni natomiast dawać będą możliwość zapoznania się z treściami zanim będą one dostępne dla ogółu użytkowników. Niektórzy wydawcy zdecydowali się przygotowywać ekskluzywne treści, które osiągalne będą wyłącznie poprzez platformę Piano.Oszukiwał na e-aukcjach, wpadł w ręce policji
Jak ustalono, osoba posługująca się fikcyjnymi kontami zakładała rachunki bankowe na tzw. słupy i zamieszczała je na różnych kontach serwisu aukcyjnego. Po utrzymaniu środków na rachunki bankowe, natychmiast dokonywała wypłat z bankomatów zlokalizowanych na terenie Chełma. Analiza materiału zgromadzonego przez funkcjonariuszy pozwoliła na wytypowanie osoby sprawcy.
Wczoraj nadszedł czas na realizację sprawy. W wyniku wielu przeszukań policjanci na terenie Chełma zatrzymali 21-letniego mężczyznę. Mężczyzna przyznał się do szeregu oszustw dokonanych na szkodę różnych osób z terenu całego kraju. Łączna kwota strat powstała w wyniku jego przestępczej działalności sięga ponad 40 tys. złotych. Z uwagi na prowadzenie postępowań przygotowawczych w różnych jednostkach policji na terenie kraju w chwili obecnej możliwe było przedstawienie 21-latkowi zarzutów co do trzech oszukańczych aukcji na kwotę ok. 5 tys. złotych.Wobec zatrzymanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Na poczet przyszłych kar i grzywien policjanci zabezpieczyli mienia w kwocie 4 tys. złotych. Z uwagi na ogólnopolski zasięg i wielowątkowość sprawa ma charakter rozwojowy.
Zgodnie z przepisami kodeksu karnego za oszustwo grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 8.
sobota, 21 lipca 2012
Co tam słychać w internecie? (komentarze)
Biorąc pod uwagę trendy dotyczące social media to faktycznie nie przypadek, że po pierwsze - Microsoft kupuje platformę społecznościową działającą w obszarze enterprise, a po drugie - że wydaje na to zawrotną sumę pieniędzy. Mimo, że przyzwyczailiśmy się już do miliardowych kwot przy wycenie społeczności, rynek wciąż obawia się kolejnej bańki spekulacyjnej. Wiele jednak wskazuje, że kwota wydana na przejęcie Yammera to naprawdę dobrze wydane pieniądze.
Trend mikrospołeczności tworzonych w ramach przedsiębiorstw nie jest zjawiskiem nowym, ale do tej pory nie zyskał globalnych standardów i platformy, tak jak np. Facebook, który wprowadził wiele form aktywności społecznościowych, które uważamy już za powszechne (like it, fanpage, newsfeed, API). Społeczności oraz platformy wymiany informacji działały już z różnym powodzeniem na bazie systemów wewnętrznych, rozwiązań dostawców oprogramowania lub po prostu wykorzystując w niestandardowy sposób funkcjonalności popularnych sieci (np. grupy zamknięte na Facebooku). I właśnie w tych ostatnich można zapewne doszukiwać się popularności Yammera, który zaoferował to, co najlepsze w zwykłych sieciach społecznościowych, czyli możliwość dzielenia się treściami, błyskawiczną komunikację między pracownikami oraz przesyłanie plików. Wszystkie te funkcje są nam już dobrze znane, co znacząco obniża wejścia dla nowych użytkowników Yammera.
Sukces "Facebooka dla firm", jak bywa nazywany Yammer, postrzegam jako element szerszego procesu. Po tym jak social media zrewolucjonizowały komunikację między bliskimi sobie osobami, należało się spodziewać, że wpłyną także na funkcjonowanie firm. I nie chodzi tylko o marketing, do którego zwykle sprowadza się dyskusja o biznesowych zastosowaniach social media, ale codzienną komunikację pracowników. Cyfrowe sieci społeczne okazały się bardzo efektywne w przekazywaniu informacji i budowaniu silnych więzi między ich uczestnikami, a tym samym poprawianiu produktywności i kreatywności zespołów. Toż to marzenie każdego zarządu, walczącego o przetrwanie na szybko zmieniającym się rynku! I dowód, że social media to nie krótkotrwała moda, która nie ma realnego przełożenia na biznes. Daniel Grzesiuk, Social Media Manager, Hypermedia Isobar
Polski e-commerce rośnie najszybciej W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy raport "Polski e-commerce rośnie najszybciej w Europie". Z wyników, które prezentujemy w raporcie wynika, że rynek reklamy efektywnościowej rośnie w bardzo szybkim tempie. Trzycyfrowy wzrost, na przestrzeni ostatniego roku, daje powody do optymizmu; nie tylko nam, ale przede wszystkim naszym Klientom, którzy już teraz dzięki modelowi afiliacyjnemu mogą optymalnie gospodarować swoimi budżetami reklamowymi. Prognozujemy, że wzrost ten utrzyma się na przestrzeni nadchodzących 12 miesięcy. Pamiętajmy, że to właśnie Polska od dwóch lat jest najszybciej rozwijającym się rynkiem w sieci zanox w Europie.Nasze analizy pokazują, że najwięcej transakcji generował sektor telekomunikacyjny - 260 tysięcy transakcji. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także zakupy grupowe z 250 tysiącami transakcjami. Największy wolumen obrotów wygenerowała natomiast sprzedaż biletów lotniczych, których zakupiono 200 tysięcy. Jakub Maj, Regional Sales Director, zanox
Socializer przejmuje konkurenta Przejęcie agencji Lubię To przez Socializera to kolejny sygnał potwierdzający nieuchronną konsolidację rynku agencyjnego. Socializer ma ambicje aby stać się wiodącą agencją social media w centralnej (a może i nawet całej) Europie i konsekwentnie realizuje ten cel. Także w oparciu o zapowiadane podczas debiutu giełdowego akwizycje. W tej chwili jednym z głównych wyzwań tej firmy będzie walka z bezwładnością, która w 80-cio osobowej firmie musi się pojawić. Jeśli przy tak licznej załodze oferta Socializera pozostanie równie innowacyjna i elastyczna jak ta, którą prezentują mniejsze agencje - dalsze sukcesy z pewnością nadejdą. Michał Sadowski, Brand24Microsoft pod lupą Komisji Europejskiej. Przeprasza za pomyłkę
Microsoft przyznaje się do pomyłki za którą przeprasza. W wydanym komunikacie spółka informuje, że z powodu "problemów technicznych" nie była w stanie zapewnić "ekranu wyboru przeglądarki" w oprogramowaniu, co doprowadziło, że 28 mln użytkowników nie miało możliwości wyboru przeglądarki.